To odrzańskie powodzie, które niszczyły plony i dobytek, stały się impulsem do prac nad regulacją rzeki. Przełomem była decyzja Pruskiego Sejmu Krajowego z 4 sierpnia 1904 roku, która na ujarzmienie dolnej Odry przeznaczyła 47 milionów marek.
Symboliczne wbicie pierwszej łopaty miało miejsce 20 września 1906 roku. Projekt przewidywał, że podzielona na dwa koryta Odra będzie się ciągnąć aż do Szczecina. Częścią wielkich prac było m.in. wykonanie 11,5-kilometrowego przekopu od rejonu Widuchowej do okolic Gryfina. To dzisiejsza Regalica. Zaraz za Widuchową wyprostowany został też dwukilometrowy fragment Odry Zachodniej. Na jej początku zbudowano jaz, który większość wody z południa, kieruje na Regalicę.
Prace trwały aż do 1932 roku. Zbudowano 33 km przekopów, 177 km wałów i 129 budowli hydrotechnicznych. Koszty wyniosły przeszło 60 mln marek, znacząco przekraczając zakładany budżet. Między Odrą Zachodnią i Regalicą powstał obwałowany obszar o długości 30 km i szeroki od 1,5 do 3 km, który poprzecinany jest starorzeczami, kanałami i rowami melioracyjnymi. Łatwo dziś je wszystkie rozróżnić. Te proste jak strzała, to dzieło człowieka.
Powstałe w ten sposób między dwoma ramionami Odry poldery, można było wykorzystać rolniczo dzięki systemowi śluz, przepustów i przepompowni. Zimą pełniły rolę przeciwpowodziową. Dlatego między 15 listopada a 15 grudnia, wrota śluz były otwierane. Spływająca z południa woda wypełniała cały obszar, chroniąc przed zalaniem miejscowości wzdłuż rzeki. Wiosną wrota zamykano. Jak pozbywano się wody? Dzięki jazowi w Widuchowej można było utrzymać w Odrze Zachodniej niższy stan wody niż w Regalicy. Woda z Międzyodrza grawitacyjnie spływała zatem na zachód, do tej pierwszej rzeki. Ta, która pozostała na polderach, była usuwana przy pomocy czterech przepompowni, które zbudowano wzdłuż zachodniego brzegu. Wiosną, latem i jesienią, poldery zmieniały się w żyzne pastwiska i źródło zapasów siana na zimę.
Żeglugę w poprzek Międzyodrza umożliwiały śluzy. Osiemnaście przeznaczonych było dla niewielkich jednostek, wykorzystywanych do celów rolniczych. Dwie kolejne – kilka razy większe, które powstały na wysokości Gartz (Odra Zachodnia) i Marwic (Regalica).
Rolnictwo funkcjonowało na tym obszarze jeszcze do lat 60. XX wieku. Potem natura rozpoczęła swój powrót na Międzyodrze. Unikatowość tego obszaru który, chociaż stworzony w dużej mierze ludzką ręką, na nowo stał się przyrodniczym skarbem, pozwoliła na utworzenie 1 kwietnia 1993 roku Parku Krajobrazowego Doliny Dolnej Odry. Teraz trwają prace nad objęciem tego obszaru najwyższą formą ochrony, jaką jest park narodowy.

Komentarze