Nieoczywisty przewodnik po mieście
„Pompon. Na tropie upiora w filharmonii” ukazał się w maju, a już znalazł swoje miejsce w wielu domowych biblioteczkach Szczecinian. Główny bohater – pies Pompon – postanawia wyjaśnić tajemnicę i ocalić miasto przed totalnym chaosem. By to zrobić, musi odwiedzić kilka rozpoznawalnych szczecińskich miejsc.
– Chciałam, żeby Szczecinianie mogli rozpoznać dobrze znane sobie miejsca, a przyjezdni dostali podpowiedź: „O, to też warto zobaczyć!” – mówi Aleksandra Brambor-Rutkowska, autorka książki. – I choć filharmonię może i mijamy na co dzień, to nagle, kiedy przeczytamy o niej ciekawą historię, możemy spojrzeć na ten budynek zupełnie inaczej. I właśnie to najbardziej mnie cieszy: że dzieci mają nowe skojarzenia, tworzą swoje historie związane z tymi miejscami i zaczynają widzieć miasto inaczej. To ma wpływ na budowanie lokalnej tożsamości.
Pompon okazuje się być idealnym przewodnikiem, bo to pies pomeranian – rasy pochodzącej z Pomorza.
– Szukałam postaci, która będzie dla Szczecina tym, czym jest Koziołek Matołek dla Pacanowa albo Baltazar Gąbka dla Krakowa. Będąc w Trzęsaczu na wycieczce z teściem, zobaczyłam parę z pomeranianem i wtedy dowiedziałam się o pochodzeniu tej rasy. Spojrzałam na tę puchatą kuleczkę i pomyślałam: przecież na nim można zbudować cały mit założycielski Szczecina! – wspomina autorka. – A potem ta historia zaczęła się rozrastać: Pompon, tropiąc swoje pomeranianowe korzenie, może przy okazji opowiedzieć dzieciom o początkach miasta, jego historii, miejscach i ludziach.
„Dla mnie największą radością jest, jak rodzice mówią, że to pierwsza książka, którą dziecko przeczytało samodzielnie”
– Jak obmyślałam strukturę książki, to od początku wiedziałam, że ilustracje będą czarno-białe z jednym dodatkowym kontrastowym kolorem przewodnim. Padło na pomarańczowy – wyjaśnia autorka. – Ilustratorce, Esterze Kowalczyk, i mnie zależało, by na każdej rozkładówce znalazł się chociaż mały rysunek, aby dzieciom, które dopiero uczą się czytać, było po prostu przyjemniej.
W tekście znajdziemy też wyróżnione słowa – zapisane większą i pogrubioną czcionką, w pomarańczowym kolorze. Z jednej strony są to wyrazy, które mają podkreślić charakter sytuacji, z drugiej mogą to być słowa, których jeszcze dzieci nie znają, a w ten sposób mogą je lepiej zapamiętać.
– Największą radość sprawia mi, kiedy rodzice mówią: „To pierwsza książka, którą moje dziecko przeczytało samodzielnie” – przyznaje autorka. – Ale chyba jeszcze bardziej wzrusza mnie, gdy dzieci rysują własne pomponowe ilustracje i przynoszą je w prezencie. To dla mnie najlepszy dowód na to, że książka nie kończy się na ostatniej stronie: może uruchomić wyobraźnię i zachęcić do tego, aby samemu coś stworzyć.
Drugi tom na horyzoncie
– Ostatnio nad morzem, 200 km od Szczecina, zaczepiła mnie pani z dziećmi, by zapytać, kiedy drugi tom – mówi autorka.
Dla wszystkich niecierpliwie wyczekujących na kolejną część przygód Pompona mamy dobrą informację – historia jest już napisana w ponad połowie.
– Sporo mam już na czysto – przyznaje autorka. – Z pewnością drugi tom będzie dłuższy niż pierwszy, bo już mam napisane więcej, a jeszcze nie skończyłam.
Co czeka Pompona w nowej książce? Będzie miał nowego kompana swoich wojaży, cała zagadka w dużej mierze będzie się toczyć w Kamienicy w Lesie.
– Będzie też postać historyczna związana z księgarnią oraz nowy bohater – chłopiec Maks, który będzie miał bardzo ważną rolę do odegrania – zdradza autorka. – Pojawi się też ssak morski, a sama historia kryminalna będzie dużo bardziej skomplikowana. Po wydaniu pierwszego tomu widzę, że fabularnie mogę sobie pozwolić na więcej. Bohaterowie wyjadą też poza Szczecin, trafią m.in. do Gryfina i Świnoujścia.
Wspieranie miejsc kultury
Decyzja o tym, by książka była dostępna tylko w Kamienicy w Lesie (przy ul. Pocztowej 19), była celowym działaniem, które miało na celu wsparcie księgarni kameralnej.
– Od samego początku chciałam stworzyć książkę, która będzie dostępna wyłącznie w Kamienicy, choć nie myślałam wtedy, że będzie to Pompon. Monika Szymanik fantastycznie zna się na książkach, ma też naprawdę dobry kontakt z dziećmi – tłumaczy autorka. – Takie miejsca jak Kamienica w Lesie są ważne dla miasta i trzeba o nie dbać. Za 20 lat dzieci nie będą wspominać tego, że razem wybieraliśmy książki przez internet, tylko właśnie wizytę w księgarni.
Konkurs
Dla naszych czytelników mamy dwa egzemplarze „Pompona”. By je zdobyć, wystarczy do nas napisać i w dwóch zdaniach przekonać, dlaczego książka powinna trafić właśnie do Was: konkurs@wszczecinie.pl. Wybierzemy dwie najciekawsze wypowiedzi i drogą mailową skontaktujemy się ze zwycięzcami. Na maile czekamy do środy, 26 czerwca, do końca dnia.
Komentarze