Kierowcy w Warszawie mają dosyć tego, że muszą prowadzić pojazdy w długich spodniach. Przez media przetacza się dyskusja, czy nie jest to naruszanie komfortu pracy, szczególnie, gdy w pojazdach często dochodzi do awarii klimatyzacji lub gdy dyżur w autobusie trwa 10 godzin.
Warszawa ma restrykcyjne przepisy. Kierowcy w Szczecinie mogą liczyć na bardziej liberalne zasady.
– Jeśli ubiór prowadzącego pojazd zawiera się w powyższym, tj. kolorystyką i stylem odpowiada pozostałym elementom ubioru służbowego, czyli pozbawiony jest np. krzykliwych wzorów, przewoźnicy dopuszczają możliwość pracy w krótkich spodenkach – przyznaje Krzysztof Ufland z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. – Kierowcy i motorniczowie mają w pracy wyglądać schludnie, nosić służbowe stroje (w zależności od przewoźnika są to w ciepłe dni albo koszulki typu „polo” albo koszule z krótkim/długim rękawem) i w ten sposób budzić zaufanie do siebie oraz godnie reprezentować pracodawcę.
Przedstawiciel ZDiTM, a także miejskich spółek autobusowych dodaje, że w ostatnim czasie nie odnotowano żadnych postulatów w tym temacie od prowadzących pojazdy.
Warto zaznaczyć, że również ze strony pasażerów nie wpłynęły żadne wnioski ani skargi dotyczące ubioru prowadzących autobusy i tramwaje.
Komentarze