Przetarg na nieruchomość między Al. Wojska Polskiego a ul. Monte Cassino nie wygrał żaden z deweloperów, tylko przedstawiciele Kościoła katolickiego. – Nie będziemy tam realizować inwestycji. Chcemy, żeby dalej był to zielony teren rekreacji – mówi ks. kan. dr Krzysztof Łuszczek, rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej Szczecińsko-Kamieńskiej.

Chodzi o teren z ogródkami działkowymi między Al. Wojska Polskiego 87-93 i ul. Monte Cassino 22-23. Okoliczni mieszkańcy obawiali się, że kupiec wykorzysta możliwości, które daje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i postawi tam 3 lub 4 budynki mieszkalne. Tym samym stracą ogródki, a zabudowa w ich otoczeniu się zagęści.

Do przetargu przystąpiły trzy podmioty. Licytacja zaczęła się od poziomu 12 mln zł, bo na tyle wyceniono działki o powierzchni 15,2 tys. m kw. Zwycięsko wyszła z niej Archidiecezja Szczecińsko-Kamieńska, która ostatecznie zaproponowała 14,2 mln zł netto.

– Przystąpiliśmy do przetargu z dwóch powodów. Przede wszystkim ten teren graniczy z parafią pw. Świętej Rodziny. Organizowaliśmy już na nim wydarzenia związane z Caritasem. Dodatkowo, porozumieliśmy się z mieszkańcami, których znamy od lat i nie chcemy, żeby stracili swoich terenów zielonych – mówi ks. Krzysztof Łuszczek.

Kuria deklaruje, że nic się zmieni. Większość terenu nadal będą zajmowały prywatne ogródki działkowe.

Jest tylko jedno ale. Przedstawiciele archidiecezji przyznają, że na razie nie dysponują kwotą 14,2 mln zł, którą mogliby przeznaczyć na zakup wylicytowanej działki.

– Weźmiemy kredyt, który będziemy pewnie spłacać przez wiele lat – tłumaczy rzecznik.

Zadeklarowaną kwotą muszą uiścić do dnia podpisania umowy. Jeśli zwycięzca przetargu tego nie zrobi, straci wpłacone wcześniej wadium w wysokości 1,2 mln zł, a postępowanie zostanie powtórzone.