– Prosimy o aktywny lobbing na rzecz stworzenia pakietów ratunkowych dla przedsiębiorców – apeluje Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej. W poniedziałek odbędzie się w tej sprawie nadzwyczajne posiedzenie zachodniopomorskiego zespołu parlamentarnego, zrzeszającego posłów i senatorów z województwa.

 

Od soboty wprowadzone zostaną kolejne obostrzenia związane z walką z koronawirusem. Znacząco ograniczona zostanie działalność gastronomii (tylko na wynos i dowóz), nie będzie można organizować wesel, zamknięte są siłownie i kluby fitness. Z poważnymi problemami borykają się też branże: rozrywkowa i hotelarska.

– Przedsiębiorcy nie przetrwają drugiego lockdownu, a to, co obecnie się dzieje, jest faktycznym lockdownem, który może doprowadzić wiele biznesów na skraj bankructwa. Apelujemy do wszystkich parlamentarzystów ziemi zachodniopomorskiej, aby wstawili się za naszymi przedsiębiorcami, którzy przez lata budowali swoje biznesy, płacą podatki, zatrudniają pracowników i czynią nasz region silniejszym – mówiła prezes Mojsiuk podczas piątkowej konferencji prasowej.

Znów zagrożone te same przedsiębiorstwa

Sytuacja jest o tyle trudna, że obostrzenia dotkną te same branże, które ucierpiały podczas wiosennego lockdownu. Z drugą falą podobnych problemów będą musiały mierzyć się te same firmy i te same osoby, które z trudem przetrwały ostanie miesiące.

– Dzisiaj często płacą podwójne stawki ZUS po pierwszym lockdownie, bo spłacają ZUS, który był odroczony. Jeśli teraz znów nie będą świadczyć usług i zarabiać pieniędzy, te branże praktycznie przestaną istnieć. Najbliższe 2-3 miesiące będą testem dla nas wszystkich – mówił Mirosław Sobczyk, wiceprezes PIG.

Niezbędna pomoc rządu

Przedsiębiorcy oczekują wsparcia ze strony polityków, od których zależy np. uruchomienie kolejnych tarcz antykryzysowych czy polityka podatkowa.

– To jest najwłaściwszy moment do tego, żeby rząd i parlament podejmowali decyzję o faktycznym wspomożeniu gospodarki – uważa Robert Bodendorf, prezes Związku Pracodawców i Przedsiębiorców. – Chodzi o obniżanie opodatkowania i upraszczanie zasad prowadzenia działalności gospodarczej. Należy sięgnąć po pieniądze, które zostały w ramach tarcz i pomóc najbardziej zagrożonym branżom, które łatwo z tego nie wyjdą.

Konkretny katalog postulatów

Przedsiębiorcy mają przygotowane konkretne postulaty, o realizację których będą prosili polityków.

– Apelujemy do parlamentarzystów, żeby przynajmniej na czas pandemii odroczyć lub zawiesić płatności ZUS. Prosimy o wsparcie w zakresie obniżenia stawek VAT. Ważna jest dostępność do wsparcia w postaci pożyczek obrotowych z lini BGK. Muszą to być środki do szybkiego wydania dla przedsiębiorców potrzebujących pomocy, analiza wniosków nie może trwać 3-6 miesięcy, jak było to wcześniej. Apelujemy, aby nie wprowadzać dodatkowych oskładkowań umów zlecenie i podatku CiT dla spółek komandytowych – wyliczała Magdalena Gajdamowicz, sekretarz Północnej Izby Gospodarczej.

„Jeżeli nie obudzą się, nie zobaczą jak ciężka jest sytuacja, to za moment przedsiębiorcy przestaną być płatnikami do budżetu”

Spotkanie przedsiębiorców z najważniejszymi lokalnymi politykami, w ramach zachodniopomorskiego zespołu parlamentarnego, odbędzie się w poniedziałek.

– Nasza inicjatywa ma na celu uświadomienie parlamentarzystom, że gospodarka to podstawa rozwoju społeczeństwa. Jeżeli nie obudzą się, nie zobaczą jak ciężka jest sytuacja, to za moment przedsiębiorcy przestaną być płatnikami do budżetu. Należy uświadomić sobie, że wszyscy powinniśmy stanąć po jednej stronie. Po to, żeby przedsiębiorcy przetrwali, żebyśmy mogli razem wyjść z tego zwycięsko – podsumowała prezes Mojsiuk.