Kto by wtedy pomyślał, że z powodu złamanej nogi wezmę się za gitarę i, że w ten sposób narodzi się moja muzyka.? …że maklerzy z Wall Street będą tańczyć w metrze przy dźwiękach mojej muzyki … że pięć lat spędzonych w Akademii Wojskowej i ścisły obowiązek noszenia munduru oficerskiego spowoduje raczej, że mocniej przytulę swoją gitarę i będę śpiewał moje piosenki jeszcze głośniej.. że stworzenie każdej nowej melodii sprawi, że będę skakał z radości jak dziecko, i że martwić mnie będzie za każdym razem kiedy okaże się, że gdzieś już tą melodię słyszałem.
W życiu każdego przychodzi taki moment, kiedy musi dokonać pewnego wyboru. Moim wyborem była muzyka. Ani rodzice, ani armia, ani praca zawodowa nie były w stanie przełamać mojego wyboru. Stało się właściwie dokładnie odwrotnie – zahartowali mnie jako muzyka. Rzuciłem wszystko i wyruszyłem do Nowego Jorku w pogoni za moimi marzeniami.
Muzyka to moje życie.. i jest to życie wolnego człowieka. Życie w ten sposób oznacza ciągłą walkę z własnymi lękami, niepewnością i troskami. Walkę przeciwko otaczającemu cię światu i innym ludziom, którzy nie rozumieją tego, co robisz. Wszystko to napełnia moją muzykę realnością, pasją i energią życia. Wszystkie te rzeczy kształtują moją muzykę i sprawiają, że jest taka jaką słyszysz i jaką znasz. Właśnie tą muzyką żyję.”
(tłumaczenie: www.fama.org)
foto: materiał od organizatora
Nadajemy z 27. piętra Hanza Tower! Mamy dla Was ogrom zajączkowych prezentów :)
Komentarze
0