Gdzie i kiedy?
środa, 4 lutego 2026, 19:00
Za ile?
40/50 zł
W Polsce XVII wieku muzyka była obecna wszędzie: w katedrach i kościołach zakonnych, na dworach królewskich, w rezydencjach magnackich, w teatrze i na procesji. Była barwna, wielogłosowa, często pisana pod konkretne wnętrze i konkretnego muzyka. Ale nie była wieczna. Przez lata wiele z tych utworów pozostało zapomnianych. Dziś, dzięki pracy muzykologów i wykonawców historycznych, wracają na estrady.

Giardino di Delizie – zespół specjalizujący się w wykonawstwie historycznym – sięga po dzieła polskich i związanych z Polską kompozytorów XVII wieku, grając je na instrumentach z epoki i w dawnej technice. Brzmią inaczej także instrumenty. Skrzypce barokowe, z jelitowymi strunami i łukowatym smyczkiem, dają dźwięk miękki, lekko chropawy, o naturalnej ekspresji. Teorba – rodzaj renesansowej lutni z przedłużonym gryfem – dostarcza pulsującego akompaniamentu i rytmicznego fundamentu. Wiolonczela w barokowym stroju gra lżej, bardziej śpiewnie niż jej współczesna siostra. A klawesyn, z charakterystycznym dźwiękiem przypominającym suchy trzepot strun, spaja całość i dodaje harmonicznej energii.

W programie znalazły się m.in. utwory Adama Jarzębskiego, skrzypka królewskiego i autora CanzonConcerto – pierwszego polskiego zbioru sonat instrumentalnych. Są też dzieła Marcina Mielczewskiego, uznawanego za jednego z najwybitniejszych kompozytorów baroku w Rzeczpospolitej, i Mikołaja Zieleńskiego, który jako pierwszy Polak wydał muzykę w druku za granicą (Wenecja, 1611). Kaspar Förster, choć niemieckiego pochodzenia, przez wiele lat pracował w Gdańsku i Warszawie – jego La PazzaLa Sidon to utwory pełne kontrastów i żywiołowości. Z kolei Stanisław Sylwester Szarzyński, kanonik jarosławski, zostawił po sobie niewiele – ale każda jego sonata to kunsztowna, emocjonalna miniatura.

To muzyka, która brzmi inaczej niż dzisiejsza: mniej symfonicznie, bardziej retorycznie. Dzięki zespołowi Giardino di Delizie jej głos rozbrzmiewa ponownie.