Co trzeba zrobić, aby schrony przy dworcu kolejowym, na Kępie Parnickiej i przy Trasie Zamkowej spełniały współczesne standardy budowli ochronnych? I ile będzie to kosztowało? Odpowiedź mają dać ekspertyzy zamówione przez ZBiLK oraz STBS.

– W chwili obecnej sprawdzane są wszystkie dotychczasowe budowle ochronne na terenie Szczecina pod kątem ich ewentualnego dostosowania – tłumaczy Dariusz Sadowski z urzędu miasta.

Wspomniane wcześniej obiekty to jedne z największych schronów w mieście. W tym przy dworcu PKP Szczecin Główny od lat można zwiedzać Podziemne Trasy Szczecina. W betonowym kolosie przy ul. Bulwar Gdański 7 (obok Trasy Zamkowej) ulokowało się Muzeum Techniki Wojskowej. Obiekt przy ul. Heyki 25 (na Kępie Parnickiej) zajmuje Szczecińskie Stowarzyszenie Kung Fu Pięciu Zwierząt.

Atrakcja turystyczna zostaje

O docelowym przeznaczeniu schronu przy dworcu zadecyduje ekspertyza, którą zlecił ZBiLK. Dokument o wartości 264 tys. zł przygotuje spółka Forma Vera z Lublina.

– Nie oznacza to zakończenia działalności Podziemnych Tras Szczecina – zaznacza Dariusz Sadowski z urzędu miasta.

Wykonane zostaną inwentaryzacja architektoniczno-budowlana, a także ekspertyza stanu technicznego obiektu. Jednocześnie oszacowane zostaną nakłady finansowe potrzebne, aby przystosować schron do pełnienia funkcji budowli ochronnych.

Co ze schronami na wyspach?

Podobny będzie zakres prac, który firma Interwot zrealizuje w schronach przy ulicach Bulwar Gdański (Łasztownia) i Heyki (Kępa Parnicka). Tutaj zamawiającym jest STBS, a wykonawca wycenił swoją pracę na 198 tys. zł.

– Ekspertyzy są finansowane w całości z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej 2025-2026. Program ten na kolejne lata zakłada kontynuację finansowania zadań w dziedzinie budownictwa ochronnego i infrastruktury obiektów zbiorowej ochrony – tłumaczy nasz rozmówca.

Wiadomo, że Muzeum Techniki Wojskowej zostanie przy Trasie Zamkowej. Szczecińskie Stowarzyszenie Kung Fu Pięciu Zwierząt zamierza natomiast wyprowadzić się ze schronu przy ul. Heyki. Nie ma pieniędzy na wymagany przez miasto remont dachu.

Parkingi, które mogą zmienić się w schrony

Wojna prowadzona tuż za granicą Polski sprawiła, że pojawiło się więcej pieniędzy na obronność, a także nowe uregulowania.

– Obowiązujące przepisy prawa wymagają od właściciela nowo projektowanych obiektów budowlanych, posiadających kondygnacje podziemne, do realizacji obiektu zbiorowej ochrony w postaci schronu, ukrycia bądź miejsca doraźnego schronienia – mówi Dariusz Sadowski.

Znajduje to odbicie również w miejskich inwestycjach. Zlecono przeprojektowanie dokumentacji dotyczących zabudowy kwartału 33 (Krzywoustego – Piastów – Chodkiewicza – Bolesława Śmiałego) oraz Starego Dąbia (rejon Oficerskiej, Mierniczej, Cichej, Lekarskiej i Anieli Krzywoń), aby parkingi podziemne spełniały tam warunki budowli ochronnych.

Poza tym, miasto planuje budowę parkingu podziemnego/schronu na osiedlu Zawadzkiego-Klonowica. Natomiast w Urzędzie Wojewódzkim na cele obronności przebudowane zostaną podziemia.