– Liczymy, że ktoś nas przygarnie. To jest naprawdę niezwykły zespół z wielkimi talentami i chęcią do pracy – mówi w rozmowie z portalem wSzczecinie.pl Marek Samborski, prezes Garo Polska. Firma kilka tygodni temu poinformowała, że nowoczesna, otwarta zaledwie trzy lata temu fabryka zostanie zamknięta. Decyzję podjęła centrala w Szwecji. Po blisko trzech dekadach historia Garo Polska się kończy, ale pracownicy szukają szansy na dalsze działanie.

„Największą wartością jest świetny, zgrany, sprawdzony zespół, który naprawdę wie, co robić”

To niecodzienne, by pracownicy sami szukali inwestora po tym, jak okazało się, że firma Garo Polska wycofuje się z Polski. Ekipa nagrała film promujący potencjał miejsca i zespołu, a także zainicjowała rozmowy między innymi z organizacjami gospodarczymi i miastem. Celem jest uratowanie dorobku firmy i zgranego zespołu działającego od blisko 30 lat w temacie elektromobilności.

„Szukamy inwestora, który dostrzeże potencjał nie tylko nowoczesnego zakładu produkcyjnego, ale przede wszystkim zespołu, który pracował na swój sukces. To ludzie, którzy przez lata rozwijali kompetencje produkcyjne, jakościowe i logistyczne. Dostarczali wyniki, rozwijali procesy i każdego dnia dbali o to, by organizacja działała sprawnie i skutecznie. Być może właśnie teraz szukasz miejsca do rozwoju produkcji w Polsce. Miejsca, w którym nie trzeba budować wszystkiego od zera – bo jest już przede wszystkim doświadczony zespół, ale także nowoczesne zaplecze produkcyjne i sprawdzone procesy” – czytamy w mediach społecznościowych Garo Polska.

Marek Samborski, prezes spółki w rozmowie z portalem wSzczecinie.pl komentuje sytuację i zapowiada, że zespół walczy o przetrwanie.

– Liczymy, że uda się wykorzystać nasz potencjał. Chcemy znaleźć firmę, która chce przenieść działalność do Polski, rozwijać się, skalować biznes – mówi. – Największą wartością jest świetny, zgrany, sprawdzony zespół, który naprawdę wie, co robić.

„To niecodzienne, by zespół tak walczył o swoją firmę”

Garo Polska ma zakończyć działalność w najbliższych miesiącach. Obecnie trwa wygaszanie produkcji i domykanie zawartych wcześniej kontraktów.

Przedstawiciele zachodniopomorskich samorządów gospodarczych o firmie mówią w samych superlatywach.

– Naszego regionu nie stać na to, żeby stracić taki zespół i takie kompetencje. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak firma Garo Polska prowadziła przez lata swój biznes, jak prezes Samborski budował zespół i jak teraz stara się uratować pracę tylu ludzi. Sytuacja rynkowa jest trudna i wiemy, że Szwecja podjęła decyzje niekorzystne dla Polski, ale dla innego inwestora to może być szansa na przejęcie fantastycznego zespołu, nowoczesnej fabryki. Na takie transakcje potrzeba jednak czasu, co w tym przypadku może być problemem – zauważa Marek Dymsza z klastra Metalika dla Przemysłu.

– Podziwialiśmy rozwój firmy, jej plany, a także naprawdę wysoki profesjonalizm prezesa Marka Samborskiego i jego wielkie zaangażowanie w budowanie tej firmy, rozwijanie jej i pokazywanie, że bycie liderem, to coś więcej niż tylko stanie na czele organizacji. Informacja o wyjściu GARO z Polski to smutny dzień dla zachodniopomorskiej gospodarki. Inwestor, który dostrzeże ten potencjał, będzie prawdziwym szczęściarzem, bo będzie mieć możliwość prowadzenia swojej działalności z naprawdę świetnymi ludźmi – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej. – To niecodzienne, by zespół tak walczył o swoją firmę, swój team i swoją przyszłość. Szanuję, podziwiam, trzymam kciuki i jako Północna Izba Gospodarcza deklarujemy pełne wsparcie w poszukiwaniach inwestora – komentuje.

Garo Polska zatrudnia około 150 osób. Część zespołu już szuka nowej pracy.