„Największą wartością jest świetny, zgrany, sprawdzony zespół, który naprawdę wie, co robić”
To niecodzienne, by pracownicy sami szukali inwestora po tym, jak okazało się, że firma Garo Polska wycofuje się z Polski. Ekipa nagrała film promujący potencjał miejsca i zespołu, a także zainicjowała rozmowy między innymi z organizacjami gospodarczymi i miastem. Celem jest uratowanie dorobku firmy i zgranego zespołu działającego od blisko 30 lat w temacie elektromobilności.
„Szukamy inwestora, który dostrzeże potencjał nie tylko nowoczesnego zakładu produkcyjnego, ale przede wszystkim zespołu, który pracował na swój sukces. To ludzie, którzy przez lata rozwijali kompetencje produkcyjne, jakościowe i logistyczne. Dostarczali wyniki, rozwijali procesy i każdego dnia dbali o to, by organizacja działała sprawnie i skutecznie. Być może właśnie teraz szukasz miejsca do rozwoju produkcji w Polsce. Miejsca, w którym nie trzeba budować wszystkiego od zera – bo jest już przede wszystkim doświadczony zespół, ale także nowoczesne zaplecze produkcyjne i sprawdzone procesy” – czytamy w mediach społecznościowych Garo Polska.
Marek Samborski, prezes spółki w rozmowie z portalem wSzczecinie.pl komentuje sytuację i zapowiada, że zespół walczy o przetrwanie.
– Liczymy, że uda się wykorzystać nasz potencjał. Chcemy znaleźć firmę, która chce przenieść działalność do Polski, rozwijać się, skalować biznes – mówi. – Największą wartością jest świetny, zgrany, sprawdzony zespół, który naprawdę wie, co robić.
„To niecodzienne, by zespół tak walczył o swoją firmę”
Garo Polska ma zakończyć działalność w najbliższych miesiącach. Obecnie trwa wygaszanie produkcji i domykanie zawartych wcześniej kontraktów.
Przedstawiciele zachodniopomorskich samorządów gospodarczych o firmie mówią w samych superlatywach.
– Naszego regionu nie stać na to, żeby stracić taki zespół i takie kompetencje. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak firma Garo Polska prowadziła przez lata swój biznes, jak prezes Samborski budował zespół i jak teraz stara się uratować pracę tylu ludzi. Sytuacja rynkowa jest trudna i wiemy, że Szwecja podjęła decyzje niekorzystne dla Polski, ale dla innego inwestora to może być szansa na przejęcie fantastycznego zespołu, nowoczesnej fabryki. Na takie transakcje potrzeba jednak czasu, co w tym przypadku może być problemem – zauważa Marek Dymsza z klastra Metalika dla Przemysłu.
– Podziwialiśmy rozwój firmy, jej plany, a także naprawdę wysoki profesjonalizm prezesa Marka Samborskiego i jego wielkie zaangażowanie w budowanie tej firmy, rozwijanie jej i pokazywanie, że bycie liderem, to coś więcej niż tylko stanie na czele organizacji. Informacja o wyjściu GARO z Polski to smutny dzień dla zachodniopomorskiej gospodarki. Inwestor, który dostrzeże ten potencjał, będzie prawdziwym szczęściarzem, bo będzie mieć możliwość prowadzenia swojej działalności z naprawdę świetnymi ludźmi – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej. – To niecodzienne, by zespół tak walczył o swoją firmę, swój team i swoją przyszłość. Szanuję, podziwiam, trzymam kciuki i jako Północna Izba Gospodarcza deklarujemy pełne wsparcie w poszukiwaniach inwestora – komentuje.
Garo Polska zatrudnia około 150 osób. Część zespołu już szuka nowej pracy.
Komentarze