Pewna grupa postanowiła sobie zażartować z konsultacji online na temat Planu Ogólnego i zakłóciła część spotkania. Gdy udało się ich „wyprosić”, dyskusja toczyła się głównie wokół tematu wysokiej zabudowy. „Wizualizacje ukazujące te wysokości byłyby bardzo pomocne” – proponowali mieszkańcy.

Największa intensywność „trollingu” miała miejsce podczas oficjalnej prezentacji założeń Planu Ogólnego na platformie ZOOM – grupa żartownisiów wtrącała się do dyskusji, „racząc” jej uczestników mało wybrednymi tekstami. W pewnym momencie w grupie pojawił się także „Piotr Krzystek”, co oczywiście było kolejnym „żartem”.

– Lekko słabo, kiedy ktoś trolluje oficjalne spotkanie. Jeśli ktoś wszedł raz, to nawet jak go wywalicie, pojawi się znowu – pisał na czacie radny Marek Duklanowski.

– Z całym szacunkiem dla państwa nakładu pracy i wysiłku, ale uważam, że w takich warunkach powinniśmy rozważyć modyfikację przebiegu konsultacji społecznych dotyczących tego bardzo ważnego dokumentu. Prośba o spotkanie zorganizowane w sali sesyjnej. Nie tylko ze względu na zakłócenia, ale o wiele szerszą dostępność – proponował Arkadiusz Lisiński.

„To logicznie nie ma jak najmniejszego sensu”

Merytoryczna część konsultacji skupiła się głównie na propozycjach wysokiej zabudowy. Architekt Paweł Rubinowicz dopytywał o pobudki zaproponowania 80-metrowej zabudowy na Placu Grodnickim (w miejscu obecnego dworca PKS) oraz stawianiu dominant na obu końcach ulicy Narutowicza.

Zgodnie z opinią architektów, wysoka zabudowa (podobna do Hanzy Tower i Pazim-u), mogłaby powstać na osi ulicy Wyzwolenia i Alei Niepodległości do zakończenia Alei 3 Maja.

– Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna dwukrotnie opiniowała Plan Ogólny. W pierwszej, ogólnej, była mowa o tym, aby przeanalizować możliwości zwiększenia zabudowy do wysokości równej lub wyższej najwyższego budynku w mieście. W drugiej opinii padają konkrety, Byliśmy co do tego zgodni – mówił architekt Karol Nieradka, przewodniczący MKUA.

– Jeśli budynek na zamknięciu Alei 3 Maja powinien mieć taką wysokość jak najwyższe wieżowce w mieście, to logicznie nie ma sensu. A budynek 80-metrowy na Placu Grodnickim kompletnie zdeformuje krajobraz – ocenił Paweł Rubinowicz.

„Młodzi ludzie chcą, żeby Szczecin był śmiały i odważny w swojej budowie”

Architekt miasta Marek Koguciuk dodał, że zaproponowanie wysokiej zabudowy jest efektem m.in. wsłuchiwania się w głos młodych.

– Jak rozmawiam z ludźmi młodymi, to oni chcą, żeby Szczecin był śmiały i odważny w swojej budowie. Za kilkanaście lat to miasto będzie przez nich zarządzane i nie chciałbym spotkać się z krytyką, „coście nam zrobili” – mówił. – Zachęcam obie strony, zarówno tych za wysoką zabudową, jak przeciwnych wysokiej zabudowie, aby wyrazili swoje zdanie w tym temacie.

Jego wypowiedź poraziła urbanistkę Helenę Freino. Jak podkreślała, moda na wieżowce pojawia się i znika.

– Na jakiej podstawie twierdzi pan, że młodzież chce wysokościowce? – dopytywała. – W Azji stawia się wysokie budynki ze względu na wysokie zagęszczenie. Jeżeli projekt Planu Ogólnego ma uwzględniać warunki historyczne, to nie możemy mówić, że ochrona widoków historycznych i zabytków jest nieważna. Jestem trochę porażona tym podejściem. To jest rzecz gustu, ale widzę, że zarówno Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna i architekt miasta lubią wysoką zabudowę – krytykowała.

Wśród mieszkańców pojawiły się również propozycje, aby magistrat przygotował wizualizacje wysokościowych propozycji Planu Ogólnego. Pomysł spodobał się architektowi miasta. Nie wiadomo jednak, czy uda się je zrealizować do końca konsultacji.

– Wysoka zabudowa nie jest wynikiem kompleksów czy fascynacją Dubajem. To wynik logiki. W centrum miasta możemy poprowadzić wyżej tę zabudowę. Zagłosujmy za tym. Czy chcemy rozsiewać miasto, sytuując osiedla na obrzeżach, czy chcemy zagęścić zabudowę w centrum w oparciu o istniejącą infrastrukturę. Miasto w centrum powinno być wyższe. Czy tego chcemy, czy nie – argumentował Marek Koguciuk.

Uwagi można składać do 13 kwietnia

Plan Ogólny muszą przygotować wszystkie gminy, by zastąpić nimi Studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Mieszkańcy Szczecina mogą składać uwagi do 13 kwietnia br. Obecnie to ponad 15,3 tysiąca wniosków. Najwięcej, bowiem ponad 14 tysięcy, zgłosiły Rodzinne Ogrody Działkowe.

Jak się okazało, w wielu miejscach zaproponowano zapisy zezwalające na dużo wyższe obiekty niż wcześniej planowano. Zwłaszcza na Kępie Parnickiej. Przy ul. Heyki byłaby zgoda na dwustumetrowe wysokościowce. Na działkach sąsiadujących z inwestycją dewelopera Siemaszko (część to baza PKS Szczecin) oraz na terenie po drugiej stronie ulicy, przy torach kolejowych, naprzeciwko wieżowca budowanego przez Atal.

– Temat Kępy Parnickiej został już zaopiekowany po ostatniej komisji do spraw budownictwa i mieszkalnictwa, kiedy radni złożyli wniosek o zabudowę do 55 metrów – poinformowała Angelika Szerniewicz-Kwas, generalny projektant Biura Planowania Przestrzennego Miasta.

Projektanci tłumaczyli również, że prezentowany projekt Planu Ogólnego nie ma uwzględnionych wniosków i uwag. Jego aktualizacja będzie miała miejsce po zakończeniu konsultacji.

Konsultacje online trwały 2 godziny. Pomimo zapanowaniem nad atakiem żartownisiów, mieszkańcy i tak apelowali do magistratu o zorganizowanie konsultacji w formie stacjonarnej.