„Podjuchy nie są Bantustanem”
Na dzisiejszej konferencji prasowej radni Koalicji Obywatelskiej nie tylko krytykowali samą inwestycję, lecz i aroganckie wypowiedzi przedstawicieli firmy i ich prawnika. Radna Maria Bohuń zauważyła, że wręcz przyznają się do samowoli budowlanej, ale nie widzą w tym niewłaściwego zachowania.
– Podpisaliśmy zawiadomienie do prokuratury i policji, a także do Wód Polskich i prezydenta Szczecina. Oczekujemy, by ta inwestycja została nie tylko zatrzymana, lecz także rozebrana. W ramach otwartego planu zagospodarowania przestrzennego będziemy działać tak, by podobna inwestycja nigdy tu nie powstała. Oczekujemy, by nie wydano warunków zabudowy takich, by ten plan dokończyć, a inwestycja nie była dalej procedowana – mówił ostro przewodniczący Łukasz Tyszler.
– Składamy wniosek do prezydenta jako organu pierwszej instancji. Może on sprawdzić kwestie środowiskowe i oddziaływanie tej inwestycji na środowisko. Prezydent może wstrzymać budowę i nakazać przywrócenie stanu środowiska do tego sprzed rozpoczęcia prac. Będzie także apel do Wód Polskich, by sprawdziły, czy inwestor działający przy nabrzeżu Odry w swoich działaniach oddziałuje na kwestie wodne bez pozwoleń – wymieniał radny Stanisław Kaup.
– Podjuchy nie są Bantustanem. Szczecin nie jest bananową republiką. Inwestycji nie można realizować bez pozwoleń. Nie ma na to naszej zgody. Będziemy tak działać w przypadku każdej samowoli budowlanej w Szczecinie. W takich sprawach zawsze będziemy stać po stronie mieszkańców – dodał radny Wojciech Dorżynkiewicz.
Prezydent takiego przypadku jeszcze nie widział
W ubiegłotygodniowym „Studiu wSzczecinie.pl” o budowaną bez pozwoleń bazę paliw pytaliśmy prezydenta Szczecina Piotra Krzystka. Jak powiedział, mimo że 20 lat jest prezydentem, to jeszcze nie spotkał się z takim przypadkiem.
– Uwagi mieszkańców są słuszne, stąd wstrzymanie wszelkich prac budowlanych – zaznaczył Piotr Krzystek. – Trzeba brać pod uwagę, że paręset metrów od inwestycji żyją mieszkańcy. Inwestor złożył wniosek o warunki zabudowy, one nie zostały wydane, a prace już ruszyły.
W piątkowej komisji budownictwa wzięli udział przedstawiciele inwestora, ale nie przekonali radnych. Padło sporo ostrych argumentów, a wymiana zdań znacznie wykraczała poza standardy miejskich komisji.
– Inwestor wyraża głębokie ubolewanie nad okolicznością, iż inwestycja realizowana w uzasadnionym interesie publicznym i gospodarczym, służąca bezpieczeństwu energetycznemu regionu i całego państwa, stała się przedmiotem rozgrywki politycznej – mówił mecenas Kacper Stukan, odczytując oświadczenie Oktan Energy.
Takie słowa mocno oburzyły radnych. Zwłaszcza sugestia o grze politycznej. – Zastanawiam się, co jest bardziej bezczelne. Ta inwestycja, czy oświadczenie inwestora – komentował radny Przemysław Słowik z klubu Koalicji Obywatelskiej.
Komentarze