„Ludzie wolą pracować jako osoby sprzątające niż jako nauczyciele”
We wtorkowym programie „Studio wSzczecinie.pl” radny Marcin Przepióra z Koalicji Samorządowej Piotra Krzystka przytoczył sprawę szkoły, w której pracuje. Jako dyrektor zaproponował awans pracownicy, która posiadała wyższe kierunkowe wykształcenie, ale… pracowała jako osoba sprzątająca. Co ciekawe, kobieta nie zdecydowała się na przyjęcie propozycji z powodów finansowych. Jako sprzątaczka w szkole zarabia więcej, niż gdyby objęła stanowisko nauczycielskie.
– Jedna z moich pracownic jest panią sprzątającą. Po podwyżce pensji minimalnej, jej pensja to 3490 złotych plus wysługa lat 8%, czyli razem 4224 złotych brutto. Ta osoba ma wyższe wykształcenie, więc zaproponowałem jej etat nauczyciela wspomagającego i zarabiałaby 3926 zł, czyli mniej niż pracownicy obsługi szkoły. Pani mi odmówiła, bo stwierdziła, że jej się to po prostu nie opłaca – mówił Marcin Przepióra. – Ludzie wolą pracować jako osoby sprzątające niż jako nauczyciele – dodał radny.
„Młodzi nauczyciele jak widzą swoje pensje, to się śmieją”
Informacjami przekazanymi w programie „Studio wSzczecinie.pl” przez radnego Marcina Przepiórę nie jest zaskoczona prezes ZNP w Szczecinie, Teresa Mądry. Jak mówi, nauczyciele wręcz masowo rezygnują z pracy w szkołach.
– Co roku odchodzi 300 osób, a przychodzi 20-25 – mówi Teresa Mądry. – Jest bardzo dużo odejść z zawodu. Przede wszystkim mowa o młodych nauczycielach. Oni widzą pierwszą pensję i albo się śmieją, albo są przerażeni. Nie da się za to żyć. Młodzi są dynamiczni i szybko zmieniają branżę. Idą do korporacji, pracują w biurach, idą do szkół prywatnych, a inni po prostu się utrzymują tylko z korepetycji.
Jak dodaje, w tym roku do szkół w Szczecinie przyszło rekordowo mało młodych nauczycieli. Warto zaznaczyć, że płaca minimalna w roku 2023 ma wzrosnąć dwukrotnie. Nauczyciele wielokrotnie podnosili argumenty, że ten wzrost faktycznie spycha ich do grupy zarabiającej najniższe wynagrodzenie w kraju.
Komentarze
2