Właściciel Pogoni Szczecin Alex Haditaghi nie kryje oburzenia po wydarzeniach w Warszawie. Właściciel Dumy Pomorza ostro zareagował na decyzję Legii o zamknięciu sektora dla kibiców gości i zapowiedział bezwzględne kroki, jeśli fani ze Szczecina zostaną potraktowani w podobny sposób. W tle całej sprawy jest brutalne pobicie krakowskiej rodziny na trybunach przy Łazienkowskiej.

Władze stołecznego klubu tuż przed hitem z Wisłą Kraków ogłosiły nagły remont sektora dla przyjezdnych. W efekcie fani Białej Gwiazdy nie mogli obejrzeć spotkania z perspektywy trybuny gości. Komisja Ligi zareagowała na te działania, nakładając na Legię karę w wysokości 250 tysięcy złotych za każdy domowy mecz bez udziału kibiców drużyny przeciwnej. Zgodnie z opublikowanym harmonogramem prace mają potrwać do końca roku. Oznacza to, że do Warszawy mogą nie wejść fani Lecha Poznań, Rakowa, Wieczystej oraz Pogoni Szczecin, a sama Legia ryzykuje łącznie karę w wysokości 1,25 miliona złotych.

Alex Haditaghi nie zamierza biernie przyglądać się tej sytuacji i otwarcie skrytykował działania warszawskiego klubu.

– Oglądanie wczorajszego meczu bez kibiców Wisły Kraków było smutne, rozczarowujące i całkowicie nie do przyjęcia. Piłka nożna to pasja, rywalizacja, atmosfera i kibice, którzy dają dusze tej pięknej grze. Mam ogromny szacunek dla Dariusza Mioduskiego i całej Legii, ale ta decyzja była całkowicie błędna – uważa Haditaghi.

Szef szczecińskiego klubu poszedł jednak o krok dalej i złożył jasną deklarację dotyczącą ewentualnego braku wpuszczenia kibiców Pogoni na stadion przy Łazienkowskiej. W swoim wpisie w serwisie X zadeklarował wprost: „Jeśli ten sektor zostanie zamknięty dla kibiców Pogoni Szczecin, gdy będziemy u was gościć, daję wam słowo, że nasz sektor wyjazdowy zostanie zamknięty dla kibiców Legii na następne trzy lata. Naprawdę nie chcę tego robić, ale zrobię to. Mam gdzieś, czy kara od PZPN-u wyniesie 250 000 PLN czy 1 000 000 PLN. Moje zasady nie są na sprzedaż”.

Część fanów Wisły kupiła bilety na sektory gospodarzy. Jak ujawnił prezes krakowskiego klubu Jarosław Królewski, jedna z rodzin zasiadła w sektorze rodzinnym, a gdy po stracie bramki przez Wisłę mała dziewczynka zaczęła płakać, rodzina została namierzona. Według relacji Królewskiego na antenie Kanału Sportowego, mąż z żoną zostali pobici przez kiboli Legii, natomiast dzieci zostały oszczędzone i wyprowadzone ze stadionu.

Wyjazdowy mecz Legii Warszawa z Pogonią Szczecin zaplanowano w terminarzu PKO BP Ekstraklasy 12 grudnia.