Alex Haditaghi zapowiedział, że chce rozliczyć przeszłość Pogoni Szczecin. Właśnie dlatego, jak twierdzi, złożył zawiadomienie do prokuratury o działaniu na szkodę spółki w okresie pomiędzy lutym a marcem 2025 roku. Prezesem Pogoni był wówczas brazylijski prawnik Nilo Effori. Kanadyjczyk irańskiego pochodzenia wyjawił także, że pociągnie do odpowiedzialności byłego dyrektora sportowego Dumy Pomorza. Dariusz Adamczuk skomentował sprawę dla wSzczecinie.pl.

Alex Haditaghi w swoim długim wpisie w serwisie X nie wytłumaczył, jakie jego zdaniem winy można przypisać Dariuszowi Adamczukowi za jego pracę w granatowo-bordowej drużynie.

„Klub i jego prawnicy rozpoczęli również przygotowania do innych działań prawnych dotyczących byłego dyrektora sportowego Klubu, Dariusza Adamczuka, oraz jego żony. Nie będziemy w tej chwili ujawniać istoty tych zarzutów. Zostaną one rozwiązane odpowiednimi kanałami prawnymi, a dalsze informacje przekażemy, gdy będzie to prawnie stosowne i konieczne” – przekazał właściciel Pogoni. W całym wpisie Kanadyjczyk zapowiedział, że prokuratura zajmie się zmianami właścicielskimi w Dumie Pomorza na przełomie lutego i marca 2025 roku. 

Nieoficjalnie mówi się, że wątpliwości budzi kwestia najmu mieszkań dla piłkarzy Pogoni Szczecin, za co płacił klub, a na czym Adamczuk oraz jego żona mieli zarabiać pieniądze. Byli pracownicy klubu komentują sprawę, chociaż wolą pozostać anonimowi. W jednej z takich rozmów usłyszeliśmy, że Dariusz Adamczuk wynajmował mieszkania młodym piłkarzom Pogoni poniżej stawek rynkowych, a w obliczu problemów finansowych klubu zrezygnował z pobierania opłat. Zdania, czy nieuczciwie zarabiał w ten sposób pieniądze, są więc podzielone.

„Szantaż i groźby”

Zwróciliśmy się z prośbą o komentarz do wszystkich zainteresowanych stron. Były dyrektor sportowy Pogoni Szczecin, ale także Widzewa Łódź odpisał nam krótko za pośrednictwem prywatnej wiadomości tekstowej. „Na szczęście żyjemy w cywilizowanym kraju, w którym szantaż, groźby, kłamstwa i pomówienia mają poważne konsekwencje prawne, a za swoje słowa i działania każdy ponosi odpowiedzialność” – odpowiedział nam srebrny medalista olimpijski z Barcelony.

Kadencja Jarosława Mroczka i Dariusza Adamczuka w Pogoni Szczecin finalnie zakończyła się 70-milionowymi długami i wieloma próbami sprzedaży klubu. Przez krótki czas jego właścicielem był Nilo Effori, a następnie Duma Pomorza trafiła w ręce Alexa Haditaghiego.

Prośbę o komentarz złożyliśmy także do szczecińskiej prokuratury. Potwierdzenie bądź zaprzeczenie wszczęcia postępowania oraz wypowiedź śledczych powinniśmy otrzymać na początku przyszłego tygodnia.

Zaprosiliśmy także do dyskusji, kolejny raz, przedstawicieli Pogoni Szczecin. Tym tematem szerzej zajmiemy się w poniedziałek 5 października o godzinie 19:00 w audycji „Sport wSzczecinie.pl”.