Morskie Centrum Nauki pochwaliło się nowym obserwatorium astronomicznym, ale wśród mieszkańców pojawiły się wątpliwości – czy wesołe miasteczko i otoczenie wody będą sprzyjać obserwacjom Kosmosu? „Planety i Księżyc można oglądać niezależnie od warunków” – wyjaśnia Marcin Biskupski ze szczecińskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii. Zwraca jednak uwagę na problem, z którym trzeba zacząć walczyć.

Wątpliwości mieszkańców związane są przede wszystkim z intensywnie oświetlonym otoczeniem Morskiego Centrum Nauki (wesołe miasteczko Holiday Park) oraz bliskością wody, który sprzyja dużej wilgotności i zamgleniu. 

Sprawdzi się w popularyzacji astronomii

Zdaniem Marcina Biskupskiego ze szczecińskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii, taras MCN powinien sprawdzić się przy popularyzacji astronomii. Natomiast gdy plany są większe, to mogą być trudne do realizacji.

– Do obserwacji obiektów głębokiego nieba w tym miejscu – galaktyk, gromad gwiazd, mgławic – nie przeskoczymy zaświetlenia dookoła i takie obserwacje są skazane na porażkę. Doskonałym przykładem jest obserwatorium na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym, w którym urządzamy spotkania i pokazujemy niebo. Księżyc i planety są ok, ale cokolwiek dalej w kosmosie już nie jest tak spektakularne – tłumaczy.

Dodaje przy tym, że w całej Europie nie ma miejsca, które może służyć do obserwacji głębokiego nieba. A oprócz zanieczyszczenia światłem, pod uwagę trzeba brać jeszcze pogodę i wilgotność.

– Ta pierwsza w naszej części świata jest kapryśna, stąd w ciągu roku mamy mało nocy obserwacyjnych. Wilgotność powietrza również bardzo wpływa na obserwacje – mówi.

Przy takim zanieczyszczeniu wciąż widocznych będzie od 200 do 500 gwiazd

Z analizy wykonanej przez Morskie Centrum Nauki wynika, że taras instytucji znajduje się w sferze bardzo wysokiego zaświetlenia. Podobnie jak prawie cały Szczecin, a co za tym idzie – inne obserwatoria (m.in. na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym przy Al. Piastów).

– Uwzględniając nawet jasne środowisko miejskie, obserwacje planetarne są możliwe, biorąc pod uwagę ich popularnonaukowy charakter – informuje Marta Krzywda, rzecznik prasowa Morskiego Centrum Nauki w Szczecinie. – Obserwacje elementów głębokiego nieba będą utrudnione, ale przy zastosowaniu dobrej klasy teleskopu i odpowiednich filtrów będzie można obserwować między innymi Księżyc i jego kratery, morza księżycowe, góry i doliny oraz cienie zmieniające się wraz z fazą księżyca.

Na liście znajdują się także jasne planety, np. Jowisz z pasami chmur i Wielką Czerwoną Plamą, księżyce Jowisza (Io, Europa, Ganimedes, Kalisto), Saturn z wyraźnymi pierścieniami i przerwą Cassiniego, Tytan, Mars z zaznaczonymi czapami lodowymi na biegunach, gromady gwiazd (takie jak Plejady, kulista gromada w Herkulesie czy mgławice w Orionie).

– Przy zanieczyszczeniu świetlnym na poziomie 7,6 Bortle wciąż widocznych jest od 200 do 500 gwiazd – dodaje Marta Krzywda.

Obserwacje głównie zimą i późnymi letnimi nocami

Morskie Centrum Nauki przeprowadziło również analizę zamglenia. Z badań dla stacji meteorologicznej wynika, że w mieście jest około 100 dni z mgłą, a największe nasilenie ma miejsce w październiku i listopadzie. Głównie ich charakter jest poranny i dzienny.

– Zdajemy sobie również sprawę z usytuowania Szczecina, który otoczony jest wodą, co wpływa na wysoką wilgotność powietrza na terenie całego miasta – zaznacza Marta Krzywda.

Obserwacje na tarasie Morskiego Centrum Nauki mają być prowadzone głównie zimą, a latem, ze względu na bardzo krótkie noce i jasne niebo, późną nocą. Dla czerwca najlepszy czas na obserwacje to godziny od 00:30 do 02:30, dla lipca 23:30 do 03:00, a dla sierpnia od 22:30 – 03:30. Holiday Park nie powinien uprzykrzać obserwacji – latem wesołe miasteczko jest najpóźniej otwarte do północy.

– Wyjątkiem może być Wheel Of Szczecin, które świeci się całą noc, jednak jego wpływ na działalność obserwatorium ocenia się na znikomy. Kilka lat działania Planetarium Morskiego Centrum Nauki wskazuje na spore zainteresowanie społeczeństwa astronomią i chęć obserwacji nieba – podkreśla rzecznik prasowa MCN.

Wysokość obserwatorium również ma nie przekroczyć wysokości pawilonu technicznego na tarasie MCN. Obecnie pod uwagę brane są trzy warianty konstrukcji obiektu.

„To perełka czystego nieba w skali całego kraju”

Jak zdradza Marcin Biskupski, idealnym miejscem do obserwacji i astrofotografii w regionie jest Drawieński Park Narodowy.

– To perełka czystego (niezaświetlonego miejskim światłem) nieba w skali całego kraju. Lepszym miejscem w Polsce są jedynie Bieszczady i być może jakieś lokalizacje na Podlasiu – wymienia.

Szczecinianin poleca także spojrzeć kawałek za zachodnią granicę – niecałe półtorej godziny drogi ze Szczecina w stronę Uckermunde znajdują się tereny, które prawie mogą się równać z tymi bieszczadzkimi. – Z prostej przyczyny. Nasi zachodni sąsiedzi gaszą światła w nocy, dzięki czemu przy wsiach oddalonych od większych miast jest naprawdę ciemno – dodaje nasz rozmówca.

W 2007 roku można było oglądać obiekty głębokiego nieba z balkonu na Majowym

Jak jednak zaznacza Marcin Biskupski, to w czym pierwszej kolejności trzeba się zająć, to walka z zanieczyszczeniem światłem.

– My, amatorzy astronomii najlepiej to widzimy. Z roku na rok znikają kolejne miejscówki obserwacyjne z uwagi na coraz większe zaświetlenie. W 2007  roku obiekty głębokiego nieba można było oglądać przez teleskop z balkonu na osiedlu Majowym. Obecnie to niemożliwe. Oświetlamy wszystko, często zupełnie niepotrzebnie i w niewłaściwy sposób. Czy da się to odwrócić? Da się, a Francja jest doskonałym przykładem. Tam zaświetlenie nieba spadło w ciągu ostatnich kilkunastu lat.