Tablice szczecińskiego Systemu Informacji Miejskiej od dawna szwankują. Teraz zapadła decyzja o ich wyłączeniu.

 

Cztery tablice umieszczone w newralgicznych punktach komunikacyjnych miały informować kierowców o natężeniu ruchu na najważniejszych arteriach prowadzących do centrum miasta. System powstał 7 lat temu i niemal od początku jego funkcjonowanie budziło zastrzeżenia. Od pewnego czasu tablice w ogóle nie działały lub wyświetlały nieaktualne informacje.

„Potwierdzam, iż zdarzają się zakłócenia w działaniu oprogramowania zainstalowanego na serwerze, które odpowiada za przekazywanie danych do komunikatów wyświetlanych na tablicach. Czasami zakłócenia w wyświetlaniu komunikatów spowodowane są okresowymi zanikami napięcia” – pisał w lipcu Michał Przepiera, zastępca prezydenta Szczecina, w odpowiedzi na interpelację radnej Agnieszki Kurzawy z klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Teraz zapadła decyzja o zupełnym wyłączeniu ekranów. Być może system zostanie zmodernizowany i ponownie uruchomiony po zakończeniu planowanej na najbliższe miesiące przebudowie układu dróg na Międzyodrzu (obejmie m.in. ul. Energetyków i Estakadę Pomorską).

Temat niedziałających tablic bardzo często podnoszą radni opozycji. Kolejną interpelację w tej sprawie przygotował niedawno Dariusz Matecki z klubu PiS. Przypomina w niej, że budowa całego Systemu Informacji Miejskiej, ze wspomnianymi tablicami, kamerami i siecią światłowodową, kosztowała blisko 7 mln zł, a zapowiedzi o usprawnieniu działania ekranów nie zostały zrealizowane.

„Dziś widzimy, że przez długi czas byliśmy zwodzeni a tablice za wiele milionów złotych okazały się przestarzałym bublem. Proszę o odpowiedzi na następujące pytania:

1) Ile pieniędzy wydano na omawiany system od chwili powstania tablic - między innymi na jego konserwację, działanie, naprawy - proszę o rozpisanie kwot za poszczególne działania oraz wskazanie łącznej kwoty.

2) Proszę przedstawić skany dokumentów/kopie wiadomości związane z wymianą korespondencji z firmą, która te tablice (system) montowała. W jaki sposób Miasto starało się je naprawić?

3) Kto poniesie odpowiedzialność za wydanie kilku milionów złotych na system, który przez dłuższą część swojego istnienia nie działał bądź wprowadzał szczecinian w błąd?” – pyta radny Matecki.

Głównym wykonawcą systemu był rumuński koncern UTI Traffic Management.