Wazony, fotele, szkło, krzesła, zastawa – część z rzeczy prezentowanych na wystawie „Dom Polski. Elementarz Dizajnu” z pewnością mieli w domu nasi rodzice i dziadkowie. Kiedyś meble codziennego użytku, dziś to prawdziwe ikony polskiego wzornictwa.

 

W ramach wystawy „Dom Polski. Elementarz Dizajnu” dostępnej od 19 do 30 listopada za pośrednictwem Internetu: na stronie www.miastoholizm.pl oraz Facebooku Mobilnego Instytutu Kultury i MiastoHolizmu, odbyły się już m.in. rozmowy z polskimi projektantami, którzy podzielili się swoimi spostrzeżeniami związanymi z tym, jak na co dzień żyjemy. Teraz można włączyć się w wirtualne oprowadzanie po ekspozycji.

– Od XX-lecia międzywojennego aż po nowe technologie, i tutaj ikonicznego Oskara Ziętę, staramy się pokazać szeroki przekrój polskiego wzornictwa – mówi Małgorzata Czyńska, kuratorka wystawy oraz autorka książki „Dom Polski. Meblościanka z pikasami”, będącej inspiracją do przygotowania wystawy.

Leżanka dziadka Wincenta

Na początku historii tego mebla stoi dziadek Wincenty i jego leżanka, którą sam dla siebie zrobił, by móc na niej odpoczywać. Tę scenkę – zrelaksowanego dziadka Wincentego na swojej wygodnej leżance – zapamiętał projektant, Tomasz Augustyniak, który z tego wspomnienia zaczerpnął inspirację do stworzenia Szezlongu „Mono”.

– Szezlong „Mono” jest ikonicznym meblem ostatniego 20-lecia wzornictwa przemysłowego. Jest na tyle charakterystyczny, że trudno wyobrazić sobie bez niego jakiejkolwiek poważnej wystawy polskiego dizajnu – komentuje Czyńska. – Model wykrzyknik, mebel, który wygląda jak znak graficzny w przestrzeni. Bardzo wygodny i ergonomiczny. Ma kółeczka z jednej strony, w zagłówku jest otwór na wałek, który może również służyć za chociażby gazetownik. Mebel piękny, wygodny, ergonomiczny, z dodatkowym twistem.

Dmuchane meble i te prosto z piekarnika

Brzmi nierealnie? Oskar Zięta udowadnia, że wcale nie musimy czekać kolejnych dekad, by elementy wystroju pozyskiwać taką metodą. Autorska technologia FiDU pozwala na tworzenie bardzo wytrzymałych elementów konstrukcyjnych z cienkich blach. Prezentowany na wystawie stołek Plopp może utrzymać ponad dwie tony ciężaru!

– I chociaż sprawia wrażenie dziecięcej zabawki czy plażowego gadżetu, to jest to manifest bardzo poważnej technologii – mówi Czyńska. – Na wystawie prezentujemy również lustro Rondo. Piękny obiekt wyposażenia wnętrz, charakterystyczny, stanowiący mocny akcent w każdej przestrzeni. Może niekoniecznie lustro idealne do robienia makijażu, za to wspaniały element dizajnu.

„To krzesło było tak powszechnie obecne, że przestaliśmy dostrzegać jego urodę i wygodę”

Krzesło 200-190 Var projektu Rajmuda Hałasa to kolejna perełka, którą można oglądać na wystawie. Jest to najbardziej ikoniczne siedzisko polskiego wzornictwa XX wieku.

– W PRL-u to krzesło było tak powszechnie obecne w naszych domach, że w końcu przestaliśmy dostrzegać jego urodę i wygodę. Pewnie dlatego po transformacji tak bezrefleksyjnie pozbyliśmy się tych krzeseł i wynieśliśmy je na śmietnik – zauważa kuratorka.

Meble Hałasa: zestawy wypoczynkowe, zestawy do jadalni czy regały to dziś obiekty pożądania kolekcjonerów.

„Nowoczesne wzory mogą być alternatywą dla tradycyjnej porcelany”

Na wystawie polskiego dizajnu nie mogło zabraknąć ceramiki, której mistrzem jest Marek Cecuła. Pokazał Polakom, że zastawa stołowa niejedno ma imię. 

– Swoimi eksperymentami przekonał, że nowoczesne wzory mogą być alternatywą dla tradycyjnej porcelany, do której przywykliśmy przez wieki. Udowadnia, że inspiracją może być zarówno natura, jak również elementy techniczne – komentuje kuratorka wystawy.

Dla projektanta oprócz klasycznej, sterylnej bieli porcelany, interesująca okazuje się porcelana barwiona w masie, która już nie potrzebuje żadnej dekoracji, bo samą swoją formą działa na odbiorcę.

To jeszcze nie wszystko! Na wystawie znajdują się również m. in.: szkło projektu Zbigniewa Horbowego, które od lat fascynuje kolekcjonerów na całym świecie, kultowe figurki Lubomira Tomaszewskiego, wazony Danuty Duszniak, światowej sławy fotel „Tulipan” Teresy Kruszewskiej oraz projekty Mai Ganszyniec, w tym pufy STADO.