24 sierpnia miłośnicy muzyki synth, elektro, future pop, ebm, disco 80 oraz elektro – industrial mogli rozkoszować się swoimi ulubionymi dźwiękami, w klubie mającym siedzibę w Czerwonym Ratuszu, którego urok dodatkowo wzmacniał klimatyczność wydarzenia.

Zapowiadana na godzinę 21:00 impreza nabierała rozpędu, jak to zwykle bywa, powoli,. Wszyscy goście siedzieli przy stolikach rozmawiając i sącząc napoje. Z upływem czasu klub zapełniał się tak, iż można powiedzieć, że przyszło dużo osób – dużo jak na taki mały lokal i biorąc pod uwagę rodzaj wydarzenia.

Zegar wskazywał 23:00, gdy na parkiecie zaczęli się pojawiać pierwsi tańczący. Muzyką zajmowali się didżeje: Lunatic & Synther (Sound Cliniqum) oraz Dj Electromantra (Synthetic Pleasures). Grano utwory różnych wykonawców od Depeche Mode ( http://www.depechemode.com/ ) po Suicide Commando ( http://www.myspace.com/suicidecommando ). Prezentowana kompilacja utworów mogła zatem zadowolić subtelniejsze i mocniejsze gusta. Do klubu przybyli różnorodnie wyglądający ludzie: dużo osób ubrało się jak na zwyczajną dyskotekę, a kilka jak na bolkowskie Castle Party. Wszystko dlatego, że nurt muzyki zwany dark independent jest bardzo szeroki.

To nie była pierwsza impreza z serii Sound Cliniqum, o czym wiedzą zorientowani w szczecińskich wydarzeniach mieszkańcy. Wcześniej można było uczestniczyć w podobnej imprezie na przykład w dawnym klubie Azyl ( koło C.H. Fala). Tego typu imprezy są atrakcją w mieście, ponieważ okazuje się, że taka muzyka ma wielu zwolenników. Jedyne, co należałoby poprawić to promocję ich i… aktywność Szczecinian w wyszukiwaniu wydarzeń i uczestniczeniu w nich, bo w naszym mieście dużo się dzieje.