Szykuje się kolejna awantura o pomnik w Szczecinie? Stowarzyszenie "Kupcy dla Miasta Szczecina" nie zrezygnowali z odbudowy pomnika Sediny, wręcz przeciwnie, chcą jego rekonstrukcji krok po kroku. Lada dzień na portalu crowdfundingowym wspieram.to ruszy kampania, której celem będzie realizacja pierwszego etapu odbudowy kontrowersyjnego pomnika.

Sedina powstanie krok po kroku?
Kampania miała ruszyć pod koniec stycznia, ale organizatorzy akcji na swoim fanpage'u ogłosili, że rozpocznie się prawdopodobnie dopiero w pierwszej połowie lutego. Powodem przesunięcia są… szczegóły, które zwolennicy odbudowy pomnika dłuta Manzla muszą jeszcze dopracować. Rekonstrukcję Sediny chcą rozpocząć od smoka (gryfa – twierdzą sceptycy), który znajdował się u podstawy pomnika. Koszt powstania tej rzeźby ma oscylować wokół 80 tysięcy złotych. Ta kwota nie wydaje się zbyt imponująca, ale i tak kupcy chcą ją zebrać za pośrednictwem portalu crowdfundingowego, gdzie pomysły różnego rodzaju są realizowane dzięki wsparciu finansowego zwykłych zwolenników danej idei. Pomysłodawcy za taką pomoc zawsze starają się odwdzięczyć. W przypadku darczyńców szczecińskiej akcji ma być to wyrycie ich nazwisk na tablicy pamiątkowej, którą organizatorzy akcji planują umieścić w pobliżu fontanny Manzla. Organizatorzy są dobrej myśli. Podobna odbudowa "na raty" powiodła się w przypadku bydgoskiego pomnika "Potopu", który po siedemdziesięciu latach ponownie ozdobił park Kazimierza Wielkiego.

Argumenty za i przeciw pomnikowi

Wszystko to brzmi zachęcająco, ale zaledwie kilka miesięcy wcześniej szczecinian podzielił już inny pomnik – prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wszystko wskazuje na to, że podobnie może być z Sediną, która dla części szczecinian jest niegroźnym i efektownym symbolem wielkości naszego miasta, ale dla innej grupy mieszkańców przejawem groźnego niemieckiego nacjonalizmu, który z biegiem lat przekształcił się w zbrodniczy nazizm. Kilka lat temu w artykule dla "Gazety Wyborczej" znany historyk – prof. Jan M. Piskorski również sprzeciwiał się odbudowie tego pomnika: Czy Sedina (…) warta jest odbudowy? Skłaniałbym się raczej przeciw tej inicjatywie, gdyż drażni mnie patos i monumentalizm pomników wilhelmińskich, które kojarzą się z powolnym zmierzaniem Niemiec w stronę ślepej uliczki: pierwszej, a następnie drugiej wojny światowej. Wprawdzie Sedina nie zawiera żadnych bezpośrednich odniesień militarystycznych, ale (…) nie ulega wątpliwości, że sam ogrom postaci z pomników Manzla wyraża potęgę władzy i poczucie wyższości.

Co ciekawe, Sedina do dzisiaj kojarzy się w Niemczech z nacjonalizmem, o czym świadczyć mogą koszulki sprzedawane w jednym ze sklepów internetowych z odzieżą dla "prawdziwych" Niemców-Aryjczyków. Dowiadujemy się stamtąd, że Stettin to unvergessene Heimat, czyli niezapomniana ojczyzna, a symbolem tej niebezpiecznej nostalgii ma być właśnie rzeczony pomnik. Link do "aryjskich" koszulek poniżej: http://www.ansgararyan.com/MAeNNER/SHIRTS/Stettin-schwarz-TS::332.html

Zwolennicy pomnika również mają swoje argumenty. Wskazują przede wszystkim na walory estetyczne rzeźby i jej powstanie w okresie prosperity dla Szczecina, co może sugerować jej "szczęśliwość" dla miasta. Jego odbudowa byłaby symbolicznym wejściem w lepszy czas dla stolicy Pomorza Zachodniego. Zwolennicy twierdzą również, że nowy–stary pomnik szybko stałby się atrakcją turystyczną. Dystansują się również wyraźnie od polityki.