Szczecin nie istnieje. Przynajmniej tak długo, jak długo ktoś będzie próbował nam wmówić, że w tym mieście nic się nie dzieje.
„Pierwszy sezon miał być początkiem małej rewolucji. Czterech iluzjonistów, cztery różne style i jeden pomysł: zrobić w Szczecinie miejsce dla iluzji, na którą sami chcielibyśmy przyjść. I chyba trochę przesadziliśmy..
Bo zamiast jednego pokazu zrobiliśmy całą serię. Zamiast pustej sceny były pełne sale, śmiech, reakcje publiczności i kolejne wieczory, po których wiedzieliśmy jedno – to dopiero początek.
Bo zamiast jednego pokazu zrobiliśmy całą serię. Zamiast pustej sceny były pełne sale, śmiech, reakcje publiczności i kolejne wieczory, po których wiedzieliśmy jedno – to dopiero początek.
Dlatego wracamy. Drugi sezon „Szczecin nie istnieje” będzie większy, głośniejszy i jeszcze bardziej bezczelny. Znów czterech iluzjonistów. Znów cztery zupełnie różne akty. Ale tym razem nie zamierzamy już nikogo przekonywać, że w Szczecinie da się zrobić dobrą iluzję.
Po prostu będziemy ją robić. I to na taką skalę, żeby było o czym mówić. Szczecin nie istnieje?
To sprawdźmy ile można zrobić w mieście, którego nie ma”.
Po prostu będziemy ją robić. I to na taką skalę, żeby było o czym mówić. Szczecin nie istnieje?
To sprawdźmy ile można zrobić w mieście, którego nie ma”.
Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/865550579857391/
Komentarze