Kino Zamek w Szczecinie zaprasza na trzecią odsłonę przeglądu wybitnych filmów festiwalowych i autorskich. W dniach 22-29 września 2023, w ramach 3. Małego Przeglądu Wielkich Filmów zaprezentowanych zostanie aż dziewięć cenionych tytułów, nagradzanych na najważniejszych festiwalach, podpisanych przez znakomitych autorów.

To będzie kilkudniowe spotkanie z kinem festiwalowym na wybitnym światowym poziomie, takie nasze małe szczecińskie konfrontacje filmowe.

 

W PROGRAMIE:

DLA LESLIE (To Leslie) – POKAZ PRZEDPREMIEROWY

22 września (piątek), godz. 17:00

28 września (czwartek), godz. 19:30

dramat, USA 2022 (119 min)

Reżyseria: Michael Morris

Obsada: Andrea Riseborough, Andre Royo, Marc Maron, Allison Janney

Wygrana na loterii może zmienić życie, ale równie dobrze może jeszcze je utrudnić. Leslie, samotna matka z Zachodniego Teksasu, wygrywa na loterii 190 000 dolarów. Zamiast spełnić swoje życiowe marzenie i otworzyć własny lokal trwoni pieniądze na alkohol i narkotyki. Po sześciu latach wraca do rodzinnego miasta bez grosza przy duszy. Leslie szuka sposobu na zbudowanie swojej rzeczywistości na nowo i próbuje zbudować relacje z porzuconym przez siebie synem. Za rolę w tym filmie Andrea Riseborough zdobyła sensacyjną NOMINACJĘ DO OSCARA 2023 dla najlepszej aktorki, a jej występ uznano powszechnie za wybitny.

 

POPRZEDNIE ŻYCIE (Past Lives) – POKAZ PRZEDPREMIEROWY

22 września (piątek), godz. 19:30

27 września (środa), godz. 19:30

dramat obyczajowy, USA/Korea Południowa 2023 (105 min)

Reżyseria: Celine Song

Obsada: Greta Lee, Teo Yoo, John Magaro

„Poprzednie życie” to love story, która z lekkością i wdziękiem definiuje na nowo zasady ekranowego romansu, rozkochując w sobie widzów Sundance, Berlinale i fanów studia A24. To na wskroś współczesny film, który goi złamane serca, daje szansę miłości, godzi przeszłość z przyszłością, uczy rozstawać się bez gniewu i z nadzieją na nowy początek. Dokonuje przy tym niemożliwego: sprawia, że zakochacie się w każdym z trojga bohaterów. In-Yun to koreańskie przekonanie, że ludzie zbliżają się do siebie, bo ich dusze poznały się w poprzednich wcieleniach. Nora (Greta Lee) i Hae Sung (Teo Yoo) dorastali razem w Korei Południowej. Rozdzieleni przez los jako dzieci, odnajdują się po latach dzięki mediom społecznościowym. W końcu miłosna i migrancka odyseja zaprowadzi oboje do Nowego Jorku. Nora jest już wtedy mężatką, a Hae Sung świeżo upieczonym singlem. „Co by było, gdyby?" – to pytanie nie przestaje kołatać w ich głowach. A także w głowie męża Nory (John Magaro), zaskoczonego nagłą wizytą Koreańczyka. „Poprzednie życie" przywołuje ducha trylogii Richarda Linklatera i najlepszych nowojorskich opowieści filmowych. Historii rozpiętej między Nowym Jorkiem i Seulem, nowoczesną technologią i upragnionym dotykiem, wspomnieniami i teraźniejszością, towarzyszą echa buddyjskiej refleksji nad przeznaczeniem i duchowym wymiarem relacji. To nawiązanie jest nieprzypadkowe: reżyserka „Poprzedniego życia" pochodzi z Korei Południowej. Swój magiczny debiut, kolejny przebój od studia A24, okrzyknięty przez amerykańską krytykę „najlepszym filmem roku", Celine Song osnuła wokół własnych wspomnień. W rezultacie powstała niezwykła historia o miłości, utraconych nadziejach i nowych szansach. I tej nieuchwytnej tęsknocie za poprzednim życiem, którą nosi w sobie każdy z nas.

 

WŚRÓD WYSCHNIĘTYCH TRAW (About Dry Grasses / Kuru Otlar Üstüne) – POKAZ PRZEDPREMIEROWY

23 września (sobota), godz. 19:00

dramat, Turcja/Francja/Niemcy/Szwecja 2023 (197 min)

Reżyseria: Nuri Bilge Ceylan

Obsada: Deniz Celiloğlu, Merve Dizdar, Musab Ekici

Mistrz kina tureckiego Nuri Bilge Ceylan, autor „Uzaka”, „Pewnego razu w Anatolii” i „Zimowego snu”, ponownie zachwycił publiczność festiwalu w Cannes (nagroda aktorska dla Merve Dizdar) kinem melancholijnym i epickim w metrażu (ponad trzy godziny). Główny bohater Samet wraca do zanurzonej w śniegu anatolijskiej wioski, gdzie jest nauczycielem plastyki. Czuje się lepszy niż wszyscy wokół niego, czeka na awans, tymczasem zostaje oskarżony przez dwie uczennice o niewłaściwe zachowanie… Ceylan kreśli portret człowieka zapatrzonego w puste ideały, kogoś kategorycznie wierzącego w system wartości, który sam stworzył – wiecznie oskarżającego, miotającego się, oślepionego swoim egoizmem. Wśród wyschniętych traw to studium narcyzmu – cierpliwie zbudowane z impresji, fenomenalnych dialogów, emocjonalnych starć i prostych, choć przemyślanych statycznych ujęć. To kino piękne wizualnie, zatopione w dygresjach, pełne przenikliwych sformułowań. Ceylan pozostaje wierny sobie – i dobrze!

 

PAMFIR

24 września (niedziela), godz. 17:00

28 września (czwartek), godz. 17:00

dramat/thriller, Ukraina/Polska/Francja/Luksemburg/Chile 2022 (103 min)

Reżyseria: Dmytro Sukholytkyy-Sobchuk

Obsada: Oleksandr Yatsentyuk, Yelena Khokhlatkina, Solomiya Kyrylova

Wirtuozerski thriller kryminalny, malowniczy karpacki western, a może ludowa baśń na sterydach? Entuzjastycznie przyjęty w Cannes „Pamfir” pełnymi garściami czerpie z kina gatunków, ale – podobnie, jak tytułowy bohater – łamie wszelkie reguły. Bo tylko w ten sposób można przetrwać w zdeprawowanym, przygranicznym świecie skorumpowanych glin i przemykających lasem przemytników. Skąpany w mgłach Bukowiny, zanurzony w tajemniczych lokalnych obrzędach i brutalnych lokalnych układach debiut Dmytra Sukholytkyy’ego-Sobchuka to nieoczywisty portret ukraińskiej prowincji, a zarazem uniwersalna opowieść o bezwarunkowej miłości. O synu, który chce być jak ojciec i ojcu, który zrobi wszystko, by syn nie poszedł w jego ślady. Tytułowy Pamfir, niegdyś przemytnik, dziś robotnik zarabiający na chleb w Polsce, wraca do domu w Zachodniej Ukrainie. Chce spędzić we wsi doroczny karnawał, a przede wszystkim pobyć z żoną i synem. Nastoletni Nazar wpada jednak w kłopoty i ojciec zmuszony jest spłacić jego dług. Pamfir odnawia stare kontakty i przyjmuje ostatnie zlecenie. Nie wie, że wkracza w świat, w którym da się przemycić wszystko, z wyjątkiem dobra. Jeden z najlepszych ukraińskich filmów roku mistrzowsko splata filmowe konwencje, pogańskie mity i ukraińską rzeczywistość. W „Pamfirze” migracja zarobkowa wydaje się jedyną szansą ucieczki od braku perspektyw i wszechobecnej korupcji – na lata rozdziela jednak rodziny. Pobrzmiewają tu też dalekie echa wojny, dopisując filmowi nowe, zaskakujące znaczenia. Bo choć nie mówi o niej wprost, wizjonerski „Pamfir” stał się metaforą obecnej sytuacji.

 

SKĄD DOKĄD – POKAZ PRZEDPREMIEROWY

24 września (niedziela), godz. 19:00

dokumentalny, Polska/Ukraina/Polska/Francja 2023 (85 min)

Reżyseria: Maciek Hamela

Początek inwazji Rosji na Ukrainę. Ludzie zawieszeni w czasie i przestrzeni, w obliczu niepewnego tu i teraz, decydują się na porzucenie tego, co mają najcenniejsze i wsiadają bez zastanowienia do zakurzonego vana na obcych rejestracjach. Samochód przemierza tysiące kilometrów, pełniąc rozmaite funkcje: poczekalni, szpitala, schronu, a przede wszystkim przestrzeni do zwierzeń i wyznań, którymi w sposób naturalny zaczynają dzielić się współtowarzysze podróży z przypadku.

„Skąd dokąd” to portret zbiorowy złożony z doświadczeń ludzi, którzy mają jeden cel: znaleźć bezpieczne schronienie. W vanie, ich tymczasowym azylu, zniesione są różnice płci, wieku, koloru skóry, sprawności fizycznej, pochodzenia, tożsamości, poglądów czy wiary. W języku ukraińskim „skąd” (zvidky) i „dokąd” (kudy), to też rutynowe pytania zadawane podczas próby przebicia się przez liczne punkty kontrolne, rozmieszczone na terenie Ukrainy. Na jednym z międzynarodowych festiwali, film zdobył już kwalifikację Oscarową, która umożliwia mu ubieganie się o nominację do Oscara 2024 w kategorii poświęconej pełnometrażowym dokumentom. Jako jedyny film dokumentalny z Polski, „Skąd dokąd” zostanie zaprezentowany na festiwalu w Toronto.

 

REALITY

26 września (wtorek), godz. 17:30

29 września (piątek), godz. 17:30

thriller, USA 2023 (85 min)

Reżyseria: Tina Satter

Obsada: Sydney Sweeney, Josh Hamilton, Marchánt Davis

Objawienie Berlinale z rewelacyjną Sydney Sweeney („Euforia”, „Opowieść podręcznej”, „Biały lotos”) w roli głównej. Filmowy debiut Tiny Satter to kameralny thriller, którego scenariusz jest oparty na transkrypcie prawdziwego przesłuchania pracowniczki rządowej o imieniu i nazwisku Reality Winner przez agentów FBI. Ci pewnego dnia odwiedzają ją w domu z nakazem przeszukania i poważnymi podejrzeniami. Rozpoczyna się gra nerwów, pełen napięcia spektakl, atmosfera zagęszcza się z każdą minutą. Jednocześnie w trakcie przesłuchania wyłania się obraz Reality jako typowej przedstawicielki millenialsów. Film Satter ogląda się jak porażającą opowieść o starciu jednostki z polityczną machiną, który idzie podobną drogą, co pamiętna Asystentka Kitty Green.

 

NIEDŹWIEDZIE NIE ISTNIEJĄ (No Bears / Khers nist) – POKAZ PRZEDPREMIEROWY

26 września (wtorek), godz. 19:30

dramat, Iran 2022 (106 min)

Reżyseria: Jafar Panahi

Obsada: Jafar Panahi, Naser Hashemi, Vahid Mobasheri, Bakhtiyar Panjeei

Niezmordowany Jafar Panahi nie traci werwy i kontynuuje partyzancką walkę z irańskim reżimem. Poruszając się po dobrze sobie znanym pograniczu fikcji i dokumentu, nie oszczędza również własnego środowiska, a nawet samego siebie. W swoim najnowszym filmie pokazuje, jak nadzoruje realizację nowego projektu – jest jednak odseparowany od ekipy i kontaktuje się z nią jedynie za pomocą internetu (na reżyserze wciąż ciąży formalny zakaz wykonywania zawodu). Panahi stara się robić dobrą minę do złej gry i znosić niewygody, wierząc, że z dala od Teheranu zdoła schronić się przed czujnym okiem władzy. Życzeniowe myślenie artysty nie wytrzymuje jednak konfrontacji z rzeczywistością, a atmosfera wokół jego zaangażowanego politycznie melodramatu staje się coraz bardziej napięta. Na domiar złego niepokój udziela się także mieszkańcom goszczącej reżysera wioski. Jego bezpośrednie źródło stanowią tytułowe niedźwiedzie, ale dużo bardziej niebezpieczne wydają się światopoglądowe spory, w które zostaje wciągnięty także reżyser. Jafar Panahiego stawia nas przed pytaniem, czy fikcja wciąż jeszcze może pomóc w oswojeniu coraz bardziej przerażającej rzeczywistości?

 

NOSTALGIA (Nostalgia)

27 września (środa), godz. 17:00

dramat, Francja/Włoch 2022 (117 min)

Reżyseria: Mario Martone

Obsada: Pierfrancesco Favino, Francesco Di Leva, Tommaso Ragno

„Rione Sanità to dzielnica Neapolu, której nie znają nawet sami neapolitańczycy, oddalona od morza, dość niebezpieczna, przez lata właściwie opuszczona” – mówił w rozmowie z „Variety” reżyser „Nostalgii” Mario Martone. I to właśnie ta opanowana przez camorrę dzielnica Neapolu, należąca do najbiedniejszych, a zarazem najbardziej spektakularnych, jest główną bohaterką poruszającej opowieści o fatum i spotkaniu z cieniem – tym ukrytym w labiryncie miasta i tym czającym się w duszy.

Felice Lasco (magnetyczny Pierfrancesco Favino, gwiazda „Zdrajcy” Marca Bellocchia) powraca po 40 latach do rodzinnego miasta i starej matki. Wiedziony poczuciem winy i tęsknotą, nie zauważa, że dzielnica katakumb, cmentarzysk, nędznych suteren i splątanych uliczek wciąga go jak bagno. Sprzymierzony z walczącym z mafią lokalnym księdzem, niepogodzony z własną mroczną przeszłością mężczyzna szuka w Sanità swojego starego przyjaciela, zapominając o tym, że nostalgia bywa pułapką. Film, którym Mario Martone powrócił po 27 latach do canneńskiego konkursu, nawiązuje do jego „Natarczywej miłości” („L’amore molesto”, 1995), w której z neapolitańską przeszłością rozliczała się kobieta.

 

MATKA SIEDZI Z TYŁU (Driving Mum / Á Ferð með Mömmu) – POKAZ PRZEDPREMIEROWY

29 września (piątek), godz. 19:30

dramat/komedia, Islandia/Estonia 2022 (112 min)

Reżyseria: Hilmar Oddsson

Obsada: Þröstur Leó Gunnarsson, Kristbjörg Kjeld, Hera Hilmar

Jón już dawno się poddał. Nie ma wcale ochoty opuszczać domu, ale obiecał to zmarłej matce, która zażyczyła sobie pochówku w konkretnym miejscu. W końcu i tak zawsze mówiła mu, co ma robić. Wsiada więc w samochód, zabiera ze sobą nieboszczkę oraz psa imieniem Breżniew i niespodziewanie wreszcie zaczyna żyć. W czarno-białym komediodramacie Hilmara Oddssona – powracającego do kina po trzynastoletniej przerwie – humor wciąż siłuje się na rękę z wszechogarniającym smutkiem. Po latach izolacji Jón podejrzliwie przygląda się innym ludziom: świętującej urodziny kobiecie, choremu mężczyźnie (znany z Nói albinói Tómas Lemarquis) czy wreszcie grupie ulicznych artystów przemierzających Islandię niczym u „zmarzniętego” Felliniego. „Matka siedzi z tyłu” to kapitalne połączenie czarnej komedii z autentycznym żalem za zmarnowanymi szansami. Na ekranie oczywiście nie mogło też zabraknąć tradycyjnych islandzkich swetrów.