Gdzie i kiedy?
Klub Delta
ul. Racławicka 10
sobota, 24 stycznia 2026, 17:30
Za ile?
10/15 zł
Najsłynniejsza pętla czasowa w historii kina. Najbardziej urocza rola Andie MacDowell. I jedna z najbardziej ikonicznych kreacji Billa Murraya. O „Dniu Świstaka” można powtarzać, powtarzać i powtarzać wszystko, co już zostało powiedziane, a i tak ta komedia broni się swoim świeżym, bezpretensjonalnym wdziękiem.
Tymczasem życie malkontenta Phila (Murray) wygląda całkiem inaczej – dla zblazowanego prezentera pogody czas staje w miejscu, zmuszając go do przeżywania na okrągło tego samego, znienawidzonego dnia.
Pytanie, czy wszyscy przypadkiem nie żyjemy w dniu świstaka, robiąc ciągle to samo rok po roku i czy to właśnie uświadomienie sobie powyższego stanu rzeczy nie jest kluczem do wyjścia z pułapki? Czy przez wieczne wybieganie myślami w przyszłość albo rozpamiętywanie przestajemy smakować teraźniejszość? I nigdy nie przeżywamy w pełni naszego „tu i teraz”?
W swoim podsumowaniu rankingu Variety napisało o tym filmie, że to „naprawdę jeden z najbardziej precyzyjnie skonstruowanych, pysznie zawiłych filmów, jakie kiedykolwiek powstały”.
Co roku 2 lutego, obchodzony jest prawdziwy Dzień Świstaka. Film zaprezentujemy na kilka dni przed uroczystością, która ma miejsce w Punxsutawney w USA. W tym dniu wabi się świstaka z norki; jeśli zwierzę zobaczy swój cień (tzn. jeśli poranek jest słoneczny) i wróci, zwiastuje to jeszcze sześć tygodni zimy. Jeśli nie (tzn. jeśli jest pochmurno lub mgliście), to oznacza, że wiosna jest już blisko. Świstak w Punxsutawney nazywa się zawsze Phil i od 1887 roku zobaczył swój cień 117 razy (ostatni raz w 2025 r.), zaś cienia nie zobaczył 21 razy (po raz ostatni w 2024 r.)