- Nie wszystkie restauracje odwiedza się wyłącznie dla jedzenia. Są miejsca, które zachwycają od pierwszej wizyty – atmosferą, kunsztem chefów, uważnością serwisu i doświadczeniem dopracowanym w każdym detalu. To właśnie one tworzą kulinarną elitę tegorocznego festiwalu - zachęca Justyna Hof, city manager RestaurantWeek® w Szczecinie.
Sezonowość i lokalność na pierwszym planie
Zdaniem Bartosza Myciaka z restauracji CLUE, mistrzowskie momenty mają dwa oblicza.
Pierwsze powstają podczas serwisu i tuż po nim, gdy cały zespół odczuwa satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. Drugie dzieją się już przy stole, kiedy goście reagują na dania, dzielą się spostrzeżeniami i deklarują chęć powrotu.
W jego festiwalowej kuchni szczególne miejsce zajmują kurki, bób, rzodkiewki, jagody, szczaw oraz śliwki. Jak podkreśla, choć kompozycja talerza ma znaczenie, o sile dania ostatecznie decyduje smak, który pozostaje z gośćmi najdłużej i przyciąga ich ponownie.
Kamil Piątek, szef kuchni restauracji Sowa postawił w tej edycji FineDiningWeek na lokalność. Inspiracją do stworzenia festiwalowego menu były przede wszystkim lokalne tradycje Pomorza Zachodniego, jego historia oraz bogactwo regionalnych składników.
Wśród propozycji Menu A znalazły się m.in. gęsina z burakiem i gorczycą, dzik z czarną porzeczką, chrzanem i creme fraiche, a także jagnięcina z rokitnikiem, ziemniakiem i demi glace.
Azjatycki twist i dobrej jakości produkty
Patryk Fopke, stojący za sterami w kuchni Zakotwiczonego, zaprasza na podróż z azjatyckim twistem. W menu znajdziemy między innymi: bułeczkę bao z szarpanym policzkiem wołowym lub tatarem z łososia, pierś z kaczki ze szpinakiem w żółtym curry i orzeszkami ziemnymi czy marcepanowy deser z czekoladą i malinami.
Przemysław Olczyk, szef kuchni Rocker Club & Grill postawił na sezonowość. W jego festiwalowym menu pojawiły się m.in. wołowina z truflą, młodą marchewką i pieczarką, sandacz z grilla węglowego z wanilią, Granny Smith i groszkiem, a także deser łączący truskawkę, palone masło i brioche.
Jakościowe mięsa i zabawa kolorem
Filip Mystek, kierujący kuchnią w Małych Przyjemnościach, zaprasza w festiwalowym menu do zabawy kolorem i fakturą. W menu znalazły się m.in. perliczka i kurczak z boczniakami, czarnym czosnkiem oraz ziemniakiem, a także troć i krewetka z dzikim brokułem, czarnym czosnkiem, ziemniakiem i bisque.
Paweł Szymon, odpowiedzialny za kuchnię w Evil Steak House postawił na specjalność restauracji - jakościowe mięsa, podkręcone oryginalnymi sosami. Możemy tu spróbować m.in. m.in. tatara wołowego z jajem confit i grzanką oraz rostbef z ziemniakiem confit, demi-glace i małasolnym szparagiem.
Czas tylko do 13 sierpnia
Na Gości czekają doświadczenia dostępne w specjalnych festiwalowych cenach: 3 dania + amuse-bouche za 99 zł, 5 dań + amuse-bouche za 199 zł oraz rozszerzone menu degustacyjne w cenie 299 zł. Do każdej rezerwacji doliczana jest opłata rezerwacyjna w wysokości 12 zł.
Festiwal Sztuki Restauracyjnej ma miejsce w największych miastach Polski - Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi, Szczecinie oraz na Śląsku. W wydarzeniu bierze udział ponad 100 restauracji premium zarówno z segmentu fine dining, jak i konceptów aspirujących, w których styl, jakość i doświadczenie tworzą spójną całość.
Redakcja wSzczecinie.pl jest patronem medialnym wydarzenia.
Komentarze