Prace szczecińskiej malarki, rysowniczki i edukatorki Marty Garbaczewskiej wzbogacą jesienny obraz Łąki Kany, gdzie znajduje się wspomniana już plenerowa galeria Gilotyna.
– Czuję się bardzo wyróżniona tym zaproszeniem, ponieważ galeria skupia się wokół sztuki projektowej i plakatu. Dla moich krzaków zrobiono jednak wyjątek – uśmiecha się twórczyni. – Nie wiem, dlaczego maluję rośliny. Bardzo mnie uspokajają i fascynują.
Na Łące Kany będzie można oglądać przedruki jej prac, ale w bardzo dużym przybliżeniu. To okazja, aby zobaczyć m.in. obrazy z rodzinną lipą, ale też rysunki wykonane podczas pierwszej (wymarzonej) podróży do Afryki.
– Trochę inna roślinność, trochę inna technika, ale nie ma to dla mnie znaczenia. Mam bardzo podobne doświadczenia zarówno przy rodzinnej lipie, jak i palmie – podkreśla Marta Garbaczewska. – Dzięki bardzo dużym przybliżeniom odbiorcy będą mogli zobaczyć takie niuanse, które trudno dostrzec podczas klasycznego oglądania obrazów. Mam na myśli dukt pędzla czy ślad rysunkowy. Bardzo mocny detal – tłumaczy.
– Wybrane prace zostaną wydrukowane i zawieszone w specjalny sposób, by podkreślić i wspierać jesienny krajobraz Łąki Kany o bardzo soczyste i zielone kadry z różnych stron świata – dodaje Dawid Czajkowski, kurator Gilotyny.
Jeśli jednak ktoś będzie miał ochotę zobaczyć pełnowymiarowe obrazy, te będą dostępne w After Ego przy ul. Księcia Świętopełka 23. Wernisaż w galerii Gilotyna zaplanowano 23 października o godzinie 18:00, a wernisaż w After Ego – o godzinie 20:00.
Jak podkreśla Dawid Czajkowski, Marta Garbaczewska funkcjonuje na wielu płaszczyznach jako „świetna i niezależna malarka, edukatorka i promotorka sztuki”. Między innymi dlatego zaprosił ją do współtworzenia najnowszej ekspozycji.
– W marzeniach, podejrzewam, buja w koronach malowanych przez siebie fitosocjologicznych kompozycji. I to tylko wierzchołek olbrzymiego drzewa i barwnego spektrum flory jej działań. Widzę silną kobietę o korzeniach głęboko zanurzonych w artystycznym Szczecinie, ale do czasu aż nie wyjedzie na wycieczkę do Peru, gdzie syci się tamtejszym krajobrazem, by z powrotem malować tu, gdzie jej miejsce – mówi Dawid Czajkowski.
Galeria Gilotyna powstała w 2018 roku z inicjatywy projektanta graficznego Dawida Czajkowskiego. Dzięki jego miłości do plakatu i twórców, Szczecin odwiedzili uznani polscy graficy, m.in. Agnieszka Ziemiszewska, Marcin Władyka, Ryszard Kajzer, Tomasz Broda, Andrzej Wieteszka.
– Galeria zawdzięcza swoje sukcesy wsparciu Ośrodka Teatralnego Kana i Piwnicy Kany. Jej partnerami są Muzeum Narodowe w Szczecinie, Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej i Miejska Biblioteka Publiczna w Szczecinie – dodaje Dawid Czajkowski.
Komentarze