Był 2019 rok, gdy szczeciński deweloper Siemaszko rozpoczynał prace na budowie osiedla przy ul. Salomei. Przerwano je po robotach związanych z infrastrukturą podziemną, ale to nie oznacza, że zrezygnowano z inwestycji. - Aktualnie jesteśmy na etapie weryfikacji wykonanego projektu i możliwości jego realizacji - mówi Paweł Siemaszko, współwłaściciel firmy.

Z jednej strony stoją budynki postawione przez SGI, obok osiedle Modehpolmo, a nieco dalej Siemaszko realizuje inną inwestycję mieszkaniową (u zbiegu Salomei i Emilii Plater). Pomiędzy nimi ślad po przerwanych pracach budowlanych.

- Dwa piętra w dół, pręty zbrojeniowe i porzucona budowa. W samym centrum Szczecina jest od lat dziura pomiędzy prestiżowymi, patrząc na ceny, osiedlami - zwrócił uwagę nasz czytelnik.

Projekt niezrealizowanego osiedla przygotowało Federacyjne Biuro Architektoniczne. Zaproponowano kaskadową zabudowę, a gdy startowały prace budowlane, informowano, że powstanie tam 315 mieszkań. Dziś ta liczba nie odpowiada już deweloperowi.

- Możliwe, że będziemy wprowadzać zmiany do projektu redukujące liczbę mieszkań w tym projekcie. Tendencja na szczecińskim rynku do budowania ogromnej liczby mieszkań w każdej lokalizacji jest w naszej ocenie sprzeczna z możliwościami rozwoju miasta i oczekiwaniami nabywców. W związku z tym chcemy zmienić podejście do większości planowanych inwestycji – tłumaczy Paweł Siemaszko.

W przypadku okolic ulicy Salomei jest o tyle trudniej, że pewne prace zostały już wykonane.

- Zmiany w projekcie są dużo bardziej czasochłonne ze względu przykładowo na poczynione dużo wcześniej ustalenia z dostawcami mediów oraz inne techniczne szczegóły – słyszymy.

Zdecydowanie bardziej zaawansowane są prace przy realizowanym po sąsiedzku osiedlu dewelopera Siemaszko między ulicami Księżnej Salomei, Emilii Plater i Majora Wł. Raginisa. Zaplanowano tam kompleks trzech budynków o zróżnicowanej wysokości, dochodzącej do 10 kondygnacji.

Pierwszy budynek powinien być gotowy w sierpniu 2027 roku.