Odkrycie w nadprożu było nie lada niespodzianką. Pod warstwami wtórnej farby zachował się napis „4. C. Polis. 4”. Cyfry wskazują na numer kamienicy, który nie zmienił się od czasów jej budowy, co jest typowe dla powojennej numeracji w Szczecinie. Z kolei „Polis” to nazwisko pierwszego właściciela budynku - mistrza garncarstwa Carla Polisa.
Za pracę odpowiedzialni są konserwatorzy z Pracowni Renowacji Stolarki Zabytkowej Anny Redzik. Celem było zachowanie oryginalnych zdobień, powrót do dawnej kolorystyki oraz do pełnej użyteczności drzwi.
Prace otrzymały dofinansowanie z Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków (21,5 tys. zł). Nie doszłoby do nich, gdyby nie zaangażowanie pana Waldemara - przedstawiciela lokalnej wspólnoty, który rozpoczął proces.
- W tej kamienicy mieszkała moja żona. Odwiedzałem ją na początku naszej znajomości, czyli w latach 70-tych. Później sami tutaj zamieszkaliśmy. A gdy jesteśmy przyklejeni do jakiegoś miejsca, to zaczynamy darzyć go sentymentem. Ta brama ma dużą wartość historyczną i należy jej się odrestaurowanie. Choć tańsze byłoby wstawienie nowych drzwi - wyjaśnił pobudki swojego zaangażowania.
Na tym jednak nie koniec. Jak informuje mieszkaniec, w planach są jeszcze remonty m.in. dwóch klatek schodowych, podwórka, elewacji frontowej.
Komentarze