„Przekroczenie uprawnień” i „niedopełnienie obowiązku nadzoru” – to politycy PiS zarzucają władzom Ministerstwa Infrastruktury, w tym szczecińskiemu wiceministrowi Arkadiuszowi Marchewce. Po wielu tygodniach pozornego spokoju na polityczny tapet wraca sprawa bazy paliw w Podjuchach. Bazy, która powstała nielegalnie, powinna zostać wyburzona, lecz w ostatnim czasie stała się obiektem szerokiej dyskusji.

Ostatnie deklaracje polityków PiS i PO są dość zgodne – baza powinna zostać wyburzona. Jednocześnie deklaracje inwestora wydają się potwierdzać jego pewność, że do legalizacji budowy dojedzie, nawet jeżeli wiązać się to będzie z wysokimi karami umownymi.

Politycy PiS na spotkaniu z dziennikarzami zapewniali, że temat odpowiedzialności za powstanie obiektu nadal aktualny.

– Składamy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pracowników Ministerstwa Infrastruktury. Przede wszystkim pana ministra Koperskiego, odpowiedzialnego za departament gospodarki wodnej. Zawiadamiany również w sprawie ministra Bukowca oraz ministra Arkadiusza Marchewki, który na początku funkcjonowania ministerstwa, ale także nadal nadzoruje wydawanie decyzji i miał pod sobą obszar merytoryczny podejmowanych decyzji – mówił Marek Gróbarczyk, poseł PiS, niegdyś Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. – Wydana przez RZGW decyzja w sprawie tej bazy obejmowała ląd, ale także posadowienie zbiorników czy palowanie. RDOŚ udowodnił, że naruszono linię brzegową, a proces budowlany został zmieniony, co również jest przedmiotem zgłoszenia do prokuratury przez naszych radnych. Zmieniono technologię budowy czy zasady wydanego pozwolenia na budowę. Zgłosiliśmy informację o nieprawidłowościach w zakresie budowy tej inwestycji do Ministerstwa Infrastruktury. To spotkało się z całkowitym milczeniem.

Posłowie PiS zarzucają m.in. Wodom Polskim milczenie w tej sprawie i brak kontroli. Ministerstwo Infrastruktury miało nie dokonywać „działań nadzorczych”, co według polityków PiS „nosi znamiona popełnienia przestępstwa”.

– Cała inwestycja jest kontrowersyjna. Czy normalne jest, że na terenie, gdzie za rogiem miała być otulina Parku Doliny Dolnej Odry, buduje się taką bazę paliw? Ta sprawa śmierdzi z daleka. To sprawa dla prokuratury, dla mediów, to wszystko się nie zgadza ze sobą – mówił poseł Artur Szałabawka.

Temat jest cały czas analizowany przez radnych. Krzysztof Romianowski dodał, że radni Szczecina nie są spokojni o to, czy na pewno baza paliw zostanie wyburzona.

– Sytuacja, w której jesteśmy, jest dziwna o tyle, że buduje się nielegalnie bazę paliw, buduje się zagrożenie dla mieszkańców Podjuch i Prawobrzeża, ignoruje się warunki środowiskowe lub pomija ważne sprawy. Pytam więc: czy prezydent Szczecina przeanalizował wszelkie konteksty środowiskowe tego tematu? Mam nadzieję, że prokuratura rzetelnie przyjrzy się sprawie – powiedział Romianowski.

Sprawa bazy paliw w Podjuchach to jeden z najważniejszych szczecińskich tematów 2026 roku. Inwestycja licząca sześć silosów na paliwo została postawiona nielegalnie przez prywatnego inwestora. Trwa spór, czy obiekt zostanie zalegalizowany czy wyburzony.