Wnętrza odtworzonego budynku dawnego sklepu mięsnego w Podjuchach nie będą w całości wyłożone oryginalnymi kaflami. - Ze względu na ograniczoną liczbę egzemplarzy zachowanych w dobrym stanie, zdecydowaliśmy się na wyeksponowanie ich w formie historycznego świadectwa na wybranym fragmencie ściany - tłumaczy Sebastian Szmyjda pełnomocnik w spółce Maison.

To firma deweloperska, która w 2024 roku kupiła teren u zbiegu ulic Marmurowej i Granitowej. Na części działki postawiła budynek z 25 mieszkaniami i parkingiem podziemnym.

Wróciła głowa byka

Narożny, niszczejący od wielu lat, sklep mięsny nie nadawał się do remontu. Dlatego zdecydowano o jego rozbiórce i odtworzeniu z użyciem możliwie największej liczby oryginalnych elementów.

- Natomiast te elementy, których ze względu na ich zniszczenie nie udało się uratować, zostały wiernie odtworzone. Na przykład w trakcie prac przy drzwiach wejściowych do budynku udało nam się odtworzyć wszystkie detale rzeźbiarskie, jak również ich pierwotną, oryginalną kolorystykę – podkreśla Sebastian Szmyjda.

Nad drzwi wejściowe wróciła rzeźba przedstawiająca głowę byka, wykonana na podstawie odlewu ze zniszczonego pierwowzoru. Jest też oryginalna waza dekoracyjna wieńcząca szczyt.

„Proces ratowania i zachowania kafli był niezwykle złożony i pracochłonny”

Co z wyposażeniem wnętrza? Główne pomieszczenie przedwojennego „rzeźnika” było wyłożone charakterystycznymi dla sklepów mięsnych kaflami. Można je było zobaczyć przez kratę w wejściu, gdy budynek stał już pusty i niszczał.

- Proces ratowania i zachowania kafli był niezwykle złożony i pracochłonny. Każdy z kafli był ręcznie zdejmowany i zabezpieczany, a następnie poddany precyzyjnemu czyszczeniu z wieloletnich warstw kleju i zaprawy. Przy ich ponownym montażu dołożyliśmy wszelkich starań, aby wiernie odtworzyć oryginalny wzór, który dawniej zdobił wnętrza sklepu - tłumaczy nasz rozmówca.

W ten sposób odzyskano tylko niewielką liczbę oryginalnego materiału. Kafli „wystarczyło” na ozdobienie fragmentu ściany.

Historia sięgająca XIX wieku

Nowy-stary „rzeźnik” będzie pełnił funkcję kotłowni oraz ogólnodostępnej rowerowni. - Budynek jest już praktycznie gotowy. Obecnie koncentrujemy się na ostatnich pracach porządkowych oraz zagospodarowaniu terenu wokół obiektu - mówi Sebastian Szmyjda.

Zburzony narożny budynek pochodził z końca XIX wieku. Wiadomo, że w 1909 r. na pewno funkcjonował już tam rzeźnik. I tak pozostało aż do lat 90. XX wieku. Mieszkańcy Podjuch podkreślają, że to jeden z najbardziej charakterystycznych i ciekawych architektonicznie obiektów na osiedlu.

[1/7]
[2/7]
[3/7]
[4/7]
[5/7]
[6/7]
[7/7]