Październik od lat jest miesiącem, w którym szczególnie dużo mówi się o profilaktyce raka piersi. To czas licznych kampanii przypominających kobietom o znaczeniu samobadania oraz regularnych wizytach u specjalisty. W tym okresie szczególną uwagę zwracają różowe inicjatywy poświęcone profilaktyce i walce z nowotworami piersi. Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie wraz z Zachodniopomorskim Centrum Onkologii kolejny raz organizują kampanię społeczną, której celem jest promowanie profilaktyki i zdrowych postaw. – Profilaktyka to szansa na długie i zdrowe życie. Wczesne wykrycie choroby daje dużą szansę na całkowite wyleczenie. Wszystkie badania w tym kierunku są nielimitowane i dają szansę na szybkie wykrycie zmian – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.

Kampania Izby Lekarskiej i Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii. Historie pacjentek 

Za statystykami dotyczącymi raka piersi kryją się konkretne historie kobiet. Każda z nich to droga pełna walki i emocji, która coraz częściej kończy się szczęśliwie. Im wcześniej choroba zostanie wykryta, tym większa jest szansa na jej pokonanie i pełną remisję.

– Nawet jedna pacjentka, która stwierdzi, że warto się zbadać lub namówi do badań swoją przyjaciółkę, to nasze zwycięstwo. Działamy od lat, ale statystyki dotyczące profilaktyki u kobiet nie są najlepsze. Pacjentki boją się badań, uciekają od diagnoz, zajmują sobie głowę całym światem, a nie myślą o swoim zdrowiu – mówi Michał Bulsa.

W tym roku wspólna kampania Okręgowej Izby Lekarskiej i Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii przebiega pod hasłem „Jesteśmy razem”. Zamiast wernisażu zdjęć zaplanowano bieg charytatywny.

– Co roku w Różowym Październiku staramy się pobudzić kobiety do działania, zachęcić do badań, pokazując w kampanii społecznej nasze pacjentki onkologiczne, które odważnie i bez lukru opowiadają o doświadczeniu swojej choroby. Mówią wprost: życie uratowały nam badania profilaktyczne. Często same wyczuły zmianę dzięki samobadaniu. Te kobiety zachęcają, przekonują, są pięknym przykładem, że warto o siebie zadbać, że czas się liczy, że im wcześniej lekarz zdiagnozuje niebezpieczne zmiany, tym większa szansa na wyleczenie, a choroba onkologiczna nie musi być końcem, a jedynie trudnym etapem życia – mówi dyrektor Szpitali Zachodniopomorskich.

– W tym roku obok bohaterek kampanii pokazujemy też przedstawicieli naszego personelu medycznego. To całe zespoły składające się z lekarzy, pielęgniarek, diagnostów, radiologów, laborantów, techników, fizyków medycznych, fizjoterapeutów, psychoonkologów, dietetyków. Za każdą leczoną na raka piersi kobietą stoi sztab specjalistów, którzy każdego dnia pracują na powrót pacjentek do pełni życia. Więzi, jakie nawiązują się między osobami leczonymi onkologicznie a opiekującym się nimi personelem, zwłaszcza lekarzem prowadzącym, są często bardzo silne – dodaje dyrektor Sikorski.

„Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze”

Każda historia pacjentek przytaczana w kampanii jest dowodem na to, że warto się badać, by dać sobie szansę na wyzdrowienie i skuteczne leczenie.

– Wszystko zaczęło się od samobadania. Podczas kąpieli wyczułam guzek. W pierwszej kolejności udałam się do ginekologa, który skierował mnie na USG. Lekarz wstępnie potwierdził zmianę nowotworową i zostałam skierowana do Centrum Onkologii. Wykonano biopsję, która potwierdziła złośliwy nowotwór – i to bardzo agresywny, z tendencją do szybkich przerzutów. Obecnie jestem po 14 cyklach chemioterapii. Zostałam zakwalifikowana do immunoterapii i oczekuję na częściową operację. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze – powiedziała jedna z bohaterek kampanii Lidia Bąk.

– Guz wyczułam podczas samobadania. Nie była to bolesna zmiana, więc byłam pewna, że to po prostu torbiel. Po miesiącu poszłam do lekarza, poddałam się USG i zostałam zakwalifikowana do leczenia na Strzałowskiej. Wtedy wszystko zaczęło się dziać bardzo szybko: pełne badania i leczenie. Okazało się, że to agresywna forma raka. Musiałam poddać się chemioterapii, operacji i dalszemu leczeniu. Diagnoza była dla mnie dużym zaskoczeniem. Jestem optymistką, więc udało mi się to odpowiednio poukładać w głowie. Profilaktykę powinnyśmy traktować nie jako konieczność, ale jako codzienną potrzebę – podkreśliła nasza rozmówczyni Magdalena Adamska.

Profilaktyka nie musi ograniczać się do gabinetów lekarskich. Ważną rolę odgrywają również lokalne inicjatywy, które docierają do kobiet tam, gdzie na co dzień żyją, uczą się i pracują. Jedną z nich jest Różowy Patrol, który działa na skalę ogólnokrajową. W ramach swoich akcji edukacyjnych organizuje wykłady oraz praktyczne warsztaty dla kobiet w każdym wieku. 

– Pozytywne nastawienie w chorobie jest bardzo ważne. Przede wszystkim mobilizuje nas do działania podczas trudnego leczenia. Nie warto się bać, bo strachem możemy zrobić sobie tylko krzywdę zarówno biologicznie, jak i psychicznie. Coraz więcej osób wygrywa walkę z rakiem i trzeba mówić o tym głośno – stwierdziła dr Jowita Karkut-Wielusińska z Oddziału Onkologii Klinicznej Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii. 

Kampania Izby Lekarskiej i ZCO potrwa do końca października.

Materiał zrealizowany na zlecenie Okręgowej Izby Lekarskiej.

[1/6]
[2/6]
[3/6]
[4/6]
[5/6]
[6/6]