Na północnych osiedlach Szczecina nie brakuje zaangażowanych społeczników, aktywnie działających stowarzyszeń i oddolnych inicjatyw. Za dużą częścią z nich stoją kobiety. – Jak znajdujemy czas na pracę społeczną? Wypracowałyśmy metodę, że robimy tylko to, co sprawia frajdę również nam. Wtedy to już nie jest tylko praca - mówi działająca od wielu lat na Stołczynie Wiesława Rycerz, jedna z bohaterek podcastów w ramach projektu „Kotwice rewitalizacji”.

Pomysł, żeby nagrać rozmowy z mieszkankami rewitalizowanej części Szczecina wyszedł od Barbary Markowskiej ze Stowarzyszenia Przystań.Wartości. Sama działa bardzo aktywnie na terenie osiedla Drzetowo-Grabowo, więc temat zna od podszewki.

Inspiracją dla nazwy podcastów jest symbolika kotwicy. „Kotwicami są osoby, które zakorzeniają pozytywne zmiany w lokalnych społecznościach i wzmacniają ich rozwój” – czytamy w opisie filmów.

„Chciałyśmy pokazać, jacy ludzie tworzą północne osiedla”

Rozmowy przeprowadziła architekt Aleksandra Kopińska- Szykuć, autorka wielu programów podejmujących temat rozwoju miasta (m.in. cykl „Archiwolta” na portalu wSzczecinie.pl).

- Z Olą robiłyśmy wcześniej rozmowy z wieloletnimi mieszkańcami osiedla Drzetowo-Grabowo. To był super pomysł, który świetnie się przyjął. Teraz chciałyśmy pójść we współczesność. Pokazać, jacy ludzie tworzą północne osiedla. Postanowiłyśmy, że przyjrzymy się całemu obszarowi rewitalizacji na północy Szczecina - tłumaczy Barbara Markowska.

Powstało 5 odcinków rozmów z mieszkankami osiedli Skolwin, Stołczyn, Golęcino-Gocław, Drzetowo-Grabowo, a także z prowadzącymi Biuro Rewitalizacji w Urzędzie Miasta Szczecin. Całość można obejrzeć w serwisie YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=kHp16TPBdHg&list=PLToicx6ZNuB4&index=1.

„Kotwice rewitalizacji” łączą lokalnych liderów

Już wcześniej społecznicy z Północy intensywnie ze sobą współpracowali, ale projekt „Kotwice rewitalizacji” zainspirował do częstszych spotkań. Pierwsze odbyło się w bibliotece urzędu miasta, w której włodarze Szczecina podejmują najważniejszych gości. Gospodarzem był Michał Przepiera, zastępca prezydenta Szczecina.

- Z reguły aktywność społeczna charakteryzuje się byciem w kontrze, blokowaniem zmian. Tymczasem w Waszym przypadku mamy do czynienia z kreowaniem nowych standardów i współpracą na wielu polach - mówił do zebranych gości.

- Prywatnie możemy mieć różne zdania. Natomiast kiedy chodzi o interes mieszkańców Północy, wszystko to zostawiamy i stajemy w jednym rzędzie – podkreślała Wiesława Rycerz ze stowarzyszenia Stołczyn po sąsiedzku. - Wiemy, że razem możemy dużo więcej. Nie ma sensu bawić się w chore rywalizacje, kto działa więcej, kto lepiej. To nie przynosi żadnego efektu.

Współpraca zamiast rywalizacji

Przykłady takiej współpracy? Na samym Stołczynie działają cztery stowarzyszenia, ale w taki sposób, aby uzyskać efekt synergii i dostosowywać kalendarz wydarzeń. Co więcej nie działają już tylko w najbardziej zaniedbanej, nadodrzańskiej części osiedla, ale też sięgają do nowych mieszkańców na Wrzosowe Wzgórze. Stowarzyszenia Przyjaciół Stołczyna FORUM zaprasza tam w sobotę, 29 sierpnia, na Biesiadę sąsiedzką.

- To będzie świetna okazja, żeby porozmawiać i poznać się z nowymi mieszkańcami naszego osiedla. A co może być lepszą bazą do rozmów niż jedzenie? Dlatego zapraszamy na biesiadę, podczas której będziemy mogli podyskutować o tradycjach kulinarnych i powymieniać się domowymi przepisami - zachęca Paulina Romanowicz, prezeska stowarzyszenia.

Od Skolwina po Gocław – wspólnota w praktyce

Podobnie jest na sąsiednim Skolwinie. Anna Kowalewska, pedagog, animatorka kulturalno-społeczna zawodowo związana z osiedlowym Młodzieżowym Ośrodkiem Wychowawczym dba o to, żeby w różne akcje angażowały się jej podopieczne. Uczą się jak funkcjonować w społeczeństwie, a jednocześnie pomagają w lokalnych inicjatywach. Podkreśla, że na osiedlu wszyscy współpracują ze wszystkimi.

- Od młodzieżowego ośrodka, przez dom kultury, szkołę podstawową, po klub piłkarski Świt i parafię. Cały czas jesteśmy ze sobą w kontakcie i na każdej imprezie jesteśmy razem. Wiesia też nas „chwyciła” i dojeżdżamy na wydarzenia do Stołczyna - opowiada Anna Kowalewska.

Aktywistów na Północy jest dużo, ale cały czas pojawiają się kolejne zaangażowane osoby. Nowym punktem na mapie wydarzeń stała się Winnica JULO przy ul. Górskiej na granicy Gocławia i Stołczyna.

- Czuję się nową osobą na Północy Szczecina, zwłaszcza w porównaniu do wszystkich, którzy mieszkają tutaj od dziesięcioleci. Jesteśmy jeszcze na etapie budowania relacji i osadzania się w tym miejscu. Mam nadzieję, że tym co robimy pokazaliśmy już, że nie jesteśmy tutaj na chwilę, tylko zależy nam, żeby Północ się zmieniała – deklaruje Aleksandra Ronewicz.

Przy okazji zbliżającego się weekendu otwartych winnic (15-17 sierpnia) właściciele Winnicy JULO udostępnią artystkom pobliski budynek przy ul. Narciarskiej 17. Dzięki współpracy z Pracowniami Szczecin pojawią się tam wystawy przygotowane przez czternaście twórczyń.

Biuro Rewitalizacji – partner lokalnych inicjatyw

Swój udział w tym wydarzeniu, podobnie jak w większości oddolnych inicjatyw na Północy, ma Biuro Rewitalizacji w Urzędzie Miasta Szczecin. Niewielka komórka, która dba, żeby społecznicy mieli wsparcie w magistracie.

- Można powiedzieć, że wszystkie drogi prowadzą do mojego biura. A na wszystkie wiadomości i telefony odpowiadam zawsze, nawet na urlopie - uśmiecha się Olga Wasieńko-Stefanowska, kierownik Biura Rewitalizacji. - Jesteśmy bardzo otwarci na wszelkiego rodzaju aktywności, pomysły i kreatywność. Jak tylko możemy, to podpowiadamy i wspieramy aktywności. To tak naprawdę małe „biureczko”, ale myślę, że wygrywamy konkurs na efektywność naszych działań.

Rolą urzędników jest przede wszystkim tworzenie odpowiedniego środowiska prawnego dla oddolnych aktywności i ich finansowanie.

- Macie wszystko to, co najważniejsze do działania – relacyjność, charakter, wolę. Reszta jest zawsze do zrobienia. Od tego już jestem ja, żeby odpowiednio poukładać paragrafy – mówi prezydent Przepiera.

Rewitalizacja zaczyna się od relacji

To ważne również dlatego, że rewitalizacja to proces, a nie jednorazowe działanie. Potrzebne są konsekwentne działania, aby zbudować silne relacje społeczne na lata.

- Po wojnie relacje społeczne w Szczecinie budowały się niejako z przymusu. Niczego nie było, ludzie musieli sobie pomagać, bo inaczej nie daliby rady. Później „zassał” nas Internet i media społecznościowe. Teraz mam wrażenie, że relacje znów się tworzą, ale tym razem z pewnej wyższej potrzeby. Nie są wymuszone trudną sytuacją materialną, tylko tym, że chcemy być ze sobą, bo widzimy wartość w drugim człowieku – komentuje Aleksandra Kopińska-Szykuć.

- Lidzie zbierają się, żeby zrobić coś razem i z tego wynika nowa jakość. Dlatego warto się spotykać, aby aktywiści, te wolne elektrony, stworzyły sieć współpracy - dodaje Barbara Markowska.

Jej Stowarzyszenie Przystań.Wartości szykuje na 30 sierpnia wydarzenie w Centrum Solidarności „Stocznia”. Będzie to inauguracja projektu „Spotkajmy się! Kultura w działaniu”. Okazja do spotkań z twórcami i wspólnego odkrywania historii.

Kobiety działają na Północy bardzo aktywnie. A co z mężczyznami? - Też jest ich sporo. Może następny cykl podcastów poświęcimy właśnie im? – zastanawia się Barbara Markowska.

„Kotwice rewitalizacji” to działanie realizowane w ramach zadania dofinansowanego ze środków Urzędu Miasta Szczecin w ramach Otwartego Konkursu Ofert BWOP/WEA/2026/038 Prowadzenie punktów konsultacyjnych (sąsiedzkich) na podobszarach rewitalizacji w 2026 roku.

Materiał powstał przy współpracy ze Stowarzyszeniem Przystań.Wartości.

[1/14]
[2/14]
[3/14]
[4/14]
[5/14]
[6/14]
[7/14]
[8/14]
[9/14]
[10/14]
[11/14]
[12/14]
[13/14]
[14/14]