Nikt nie był zainteresowany kupnem od miasta „Zielonego Dworu” w Zdrojach, czyli dawnego domu dziecka przy ul. Walecznych. Nie pomogły zmiany pozwalające na rozbudowę kompleksu.

To kolejny nieudany przetarg, do którego nie zgłosił się żaden podmiot. Przypomnijmy, że miasto próbuje zbyć tę nieruchomość już od siedmiu lat. Na początku cena wywoławcza za 9-hektarową działkę wynosiła 12 mln zł, a później – 9 mln zł. Chętnych nie było.

Nowe zasady i nowa cena

Dlatego zmieniono miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Skorygowane zapisy dopuszczają nowe budynki, które byłyby zlokalizowane na obrzeżach działki. Tym samym nieruchomość stała się atrakcyjniejsza inwestycyjnie.

Cenę wywoławczą podniesiono do 25 mln zł, ale tak naprawdę nie trzeba tyle zapłacić. Zwycięzcy przetargu przysługuje 50-procentowa bonifikata od części zabytkowej, a to ponad 96 procent działki. W praktyce więc licytacja zaczyna się od około 13 mln zł netto. Jednocześnie jednak inwestor zostałby zobowiązany do przeprowadzenia kosztownego remontu.

Hotel ze strefą wellness & spa?

Dawnego domu dziecka nie będzie można przebudować na mieszkania. Dopuszcza się natomiast usługi w zakresie: ochrony zdrowia, opieki społecznej, nauki i edukacji, kultury i rozrywki, turystyki, sportu rekreacji oraz gastronomii.

To oznacza, że może tam powstać np. zespół hotelowy ze strefą wellness & spa, centrum rehabilitacyjne, centrum opiekuńcze dla osób starszych czy centrum senioralne z pobytem dziennym lub stałym.

Najwyższa ochrona konserwatorska

Historyczna zabudowa „Zielonego Dworu” jest wpisana do wojewódzkiego rejestru zabytków. Ochroną objęte są zwłaszcza: budynek główny (1922-23), tzw. budynek „czerwony” (z końca XIX wieku), tzw. budynek „żółty”, budynek dawnej lodowni oraz założenia kompozycyjne ogrodu.

W zabytkowych budynkach do 2012 roku funkcjonował dom dziecka. Został zlikwidowany, gdy odchodzono już od prowadzenia dużych placówek tego typu. Od tamtej pory otoczona przez park zabudowa stoi pusta.