– Wchodząc do Willi Lentza dotykamy niesamowitego stopnia autentyzmu. Możemy wyobrazić sobie jak najbogatsi szczecińscy mieszczanie żyli przed 140 laty – mówi Michał Dębowski, Miejski Konserwator Zabytków. Dawna siedziba Pałacu Młodzieży przy al. Wojska Polskiego 84 przeszła gruntowną modernizację i stanie się siedzibą miejskiej instytucji kultury. Poznaliśmy szczegóły wykonanych prac renowacyjnych.

 

Willa powstała w latach 1888-89. Zbudowano ją dla dyrektora Szczecińskiej Fabryki Wyrobów Szamotowych – Augusta Lentza. Rezydencję zaprojektował Max Drechsler.

– To było jego dzieło życia – nie ma wątpliwości Maciej Słomiński, historyk sztuki. – Willa Lentza jest wielką księgą cytatów architektonicznych. Jest to typowa rezydencja fabrykancka, zbudowana w tzw. stylu II cesarstwa. Był to styl, który zawierał w sobie elementy różnych innych stylów: renesansu, baroku, manieryzmu. Sztandarowym obiektem zbudowanym w tym stylu jest Opera Paryska, zaprojektowana przaz Charles'a Garniera.

„Oszałamia wszystkich odwiedzających”

Po wojnie do budynku wprowadził się na lata Pałac Młodzieży. W 1950 r. przebudowano pomieszczenia na parterze, łącząc salon, pokój pana i pokój pani w jedną dużą salę teatralną. To była jednak właściwie jedyna duża powojenna ingerencja w konstrukcję willi i wyposażenie jej wnętrzna. Pozostałe elementy zachowano. Dzięki temu możliwa była w ostatnich miesiącach renowacja, której efekty zapierają dech w piersiach.

– Willa jest przykładem wyjątkowo ostentacyjnego bogactwa w sposobie kształtowania bryły i detalu. Zachwycają przede wszystkim wnętrza, gdzie mamy całe bogactwo bardzo ciekawych okładzin ściennych ze szlachetnych stiuków, wspaniale wykonanych boazerii, tapicerii ściennych i sztukaterii. To wszystko razem tworzy niesamowite wrażenie. Oszałamia wszystkich odwiedzających willę dziś czy też ówczesnych gości Augusta Lentza – mówi Michał Dębowski.

Kryształki z huty szkła w Czechach

Wśród odnowionych pomieszczeń na parterze znajdziemy m.in. dawną jadalnię, bawialnię i monumentalny hall. Prace konserwatorskie pozwoliły przywrócić im oryginalny wygląd. Z wielką pieczołowitością odtworzono każdy detal.

– Ciekawym przykładem, który pozwala sobie wyobrazić jaki nakład pracy konserwatorzy włożyli w Willi Lentza, jest przepiękny żyrandol zawieszony w bawialni. Był on w stanie zupełnego rozkładu, zachowały się tylko obręcze i kilka kryształków. Ogromna praca konserwatorów polegała na oczyszczeniu całości oraz rekonstrukcji wszystkich brakujących elementów: odlewanych festonów i misternie zdobionych paciorków-kryształków. Były one specjalnie sprowadzane z huty szkła w Czechach, która jeszcze do dzisiaj produkuje je według dawnej technologii – opowiada Michał Dębowski.

„Orientalna” łazienka

Na piętrze zrekonstruowano: pokój śniadaniowy, sypialnię pana, sypialnię pani i córki, pokój mieszkalny i pokoje gościnne. Jednym z najciekawszych pomieszczeń na tej kondygnacji jest jednak pokój mauretański, który pierwotnie pełnił funkcję łazienki.

– Sala mauretańska nawiązuje stylem do bardzo znanej budowli, pałacu Alhambra pod Granadą. Choć takim bezpośrednim wzorem była prawdopodobnie łazienka w pałacu w Schwerinie – mówi Maciej Słomiński. – Pod oknem znajdowała się wanna lub brodzik. Pozostała część pokoju, nakryta stropem, była garderobą. W 1911 r. willę kupił Wilhelm Doring, który przerobił łazienkę na pokój mieszkalny. Znikła wanna, na podłodze pojawił się parkiet. Na ścianach pokrytych kaflami pojawiła się malatura o wzorze orientalnym. Pozostałe elementy pozostały oryginalne. Wspaniała dekoracja stiukowa, drewniane kolumny, kopułka nad częścią, gdzie mieściła się łazienka i kasetony w części służącej jako garderoba. Mimo „orientalnego” charakteru wystroju, tak naprawdę tworzą ją elementy zaczerpnięte z architektury europejskiej.

Nowe życie kulturalne w odrestaurowanych wnętrzach

„Najnowocześniejszym” pomieszczeniem po przebudowie jest powstała w latach 50. XX wieku sala teatralna na parterze. Stała się teraz funkcjonalną salą multimedialną ze sceną (w innym miejscu niż wcześniej), zapleczem scenicznym, garderobami w piwnicy i odpowiednim systemem akustycznym.

Willa Lentza została niedawno 14. instytucją kultury w Szczecinie. Jej dyrektor będzie wyłoniony w konkursie. W odrestaurowanych wnętrzach mają odbywać się wydarzenia kulturalne o interdyscyplinarnym charakterze. Spotkania artystyczne, prezentacje dzieł kultury, wystawy historyczne, małe formy teatralne czy koncerty kameralne. Celem jest wszechstronna prezentacja różnorodnych dziedzin sztuki, a także podejmowanie działań związanych z ochroną i promocją dziedzictwa kulturowego Szczecina.

Renowacja willi kosztowała blisko 20 mln zł. Inwestorem była Gmina Miasto Szczecin, wykonawcą spółka Konsart ze Szczecina, a projektantem – Pracownia Projektowa Konserwacji Zabytków ze Szczecina.

AUTOR ZDJĘCIA: Szymon Pawlik

AUTOR ZDJĘCIA: Szymon Pawlik

AUTOR ZDJĘCIA: Szymon Pawlik

AUTOR ZDJĘCIA: Szymon Pawlik

AUTOR ZDJĘCIA: Szymon Pawlik