To był bardzo dobry prezent kulturalny na walentynki! W przeddzień tego święta na scenie Opery na Zamku można było po raz pierwszy po kilkumiesięcznej przerwie zobaczyć zupełnie nowy spektakl, bardzo związany z tym nastrojem. Prezentacja inscenizacji baletowej „Wizje miłości/Mity” z choreografią Zofii Rudnickiej jest obiecującym „przełamaniem”.

 

Spektakl zrealizowano do muzyki Fryderyka Chopina i Karola Szymanowskiego. Składa się z dwóch części. Zwiewność, lekkość, delikatność i wzruszenie, ale też smutek, rozczarowanie i niepokój – tymi słowami można opisać pierwszą z nich. To historia pięciu kobiet w różnym wieku, rozgrywająca się w przestrzeni parku. Poznajemy ich marzenia, ambicje i oczekiwania, kiedy z Dziewczynki staje się Panienką, potem Młodą, Dojrzałą i... Przegraną. W ich życiu pojawiają się mężczyźni, którzy budzą nadzieje, namiętność, ale potem odchodzą...

Scenografia w tej części jest prosta – ławeczka w centrum oraz „namalowany” pejzaż w tle. Tanecznym układom towarzyszy muzyka Chopina i są to przede miniatury fortepianowe (m.in. słynne Preludium cis-moll op. 28). Wykonuje je na żywo Olga Bilas.

Druga część spektaklu przenosi w świat antycznej mitologii. Widzimy metamorfozy bóstw i herosów, dramat zakochanego w sobie Narcyza (w tej roli Paweł Wdówka) oraz przemiany leśnych nimf usiłujących uniknąć zalotów nachalnych bożków. Liryczna muzyka Szymanowskiego (Trzy poematy na skrzypce i fortepian op. 30 oraz Nokturn i Tarantela op. 28) wykonywana jest przez pianistkę Olgę Bilę oraz skrzypka Krzysztofa Buszczyka.

W scenografii dominują ciemne (a nawet mroczne) kolory, ale kostiumy są bardziej zróżnicowane. Efektownie prezentują się zwłaszcza w epizodzie „Driady i Pan”, w którym frywolny faun droczy się z driadami. Ważną rolę pełnią koliste lustra, które odbijają światło i nadają szczególny wymiar całemu przekazowi. Muzyka jest klasyczna, romantyczna, dlatego też taniec oparty jest na technice klasycznej, ale pojawiają się też elementy tańca współczesnego i neoklasyki. „W całej inscenizacji to tancerz jest najważniejszy i to, co ma do powiedzenia”, mówiła Rudnicka. Z pewnością jest to wyraźnie wyartykułowane w „Taranteli” – w energetycznym epilogu widzimy imponujący wzlot i popis tańca zespołowego.

W spektaklu „Wizje miłości/Mity” na scenie Opery na Zamku zadebiutowali przed publicznością Andrzej Śmiałek, Viridiana Hernandez oraz Chiara Belloni.

Zofia  Rudnicka stworzyła sztukę, którą poświęciła swojej przyjaciółce, zmarłej w 2020 roku bardzo cenionej tancerce, Ewie Głowackiej (w Szczecinie znanej też jako jurorka konkursu „Złote Pointy”). „Gdy pojawiała się na scenie, tańczyła całą sobą, nadawała ogromu emocji temu, co tańczyła. Miała też oczywiście nienaganną technikę. Ale przede wszystkim charyzmę, jak zawsze ktoś piękny o pięknej duszy”, mówiła o Głowackiej, podkreślając, że ten balet byłby jeszcze piękniejszy, gdyby prace nad nim mogła z nią skonsultować.

Warto dodać, że w hallu prowadzącym do głównej sali Opery na Zamku można zobaczyć wystawę plakatów z Chopinem w roli głównej, powstałych w Pracowni Multimedialnego Projektowania Graficznego. Ekspozycja dostępna jest podczas każdego spektaklu granego na żywo.

AUTOR ZDJĘCIA: P. Gamdzyk

AUTOR ZDJĘCIA: P. Gamdzyk

AUTOR ZDJĘCIA: P. Gamdzyk

AUTOR ZDJĘCIA: P. Gamdzyk

AUTOR ZDJĘCIA: P. Gamdzyk

AUTOR ZDJĘCIA: P. Gamdzyk