O katastrofie ekologicznej na Odrze w 2022 roku pisano i mówiono wiele. Spektakl „Smutna rzeka” w reżyserii Michała Zadary też podejmuje te kwestie, ale w trochę innym świetle. Jego pierwszoplanowym tematem jest walka o ustalenie odpowiedzialności za zanieczyszczenie rzeki. Inscenizację zrealizowaną przez Instytut Prawa Performatywnego zobaczymy 6 kwietnia w Teatrze Kana.
Spis Treści

Zaczęło się w Ekwadorze

W 2008 roku Ekwador jako pierwszy kraj na świecie wprowadził do konstytucji zapis o tym, że przyroda – czy też Matka Ziemia (Pachamama) – ma prawo „do poszanowania oraz zachowania i regeneracji cykli życiowych, struktury i procesów ewolucyjnych”. Trzy lata później opierając się na tym przepisie, aktywiści wygrali proces w sprawie zanieczyszczenia rzeki Vilcabamba.

W kolejnych latach podobne inicjatywy legislacyjne przeprowadzono w Kanadzie, Kolumbii i Nowej Zelandii. W pierwszym z tych krajów ochroną została objęta Magpie River, która ma dziewięć przysługujących jej praw, m.in. do swobodnego płynięcia, do utrzymania bioróżnorodności i do podejmowania działań prawnych. Rzeka może być reprezentowana przed sądami przez swoich przedstawicieli prawnych.

Reakcja na obietnicę komendanta

W Polsce w obronie środowiska przyrodniczego związanego z rzekami występują najczęściej organizacje pozarządowe, ale nie dysponują odpowiednimi narzędziami prawnymi, pozwalającymi na kontrolę poczynań władzy w tej sferze. Instytut Prawa Performatywnego zrzesza osoby zajmujące się zawodowo prawem, aktywizmem, dziennikarstwem, teatrem i sztuką, starając się za pomocą narzędzi artystycznych i prawnych nie tylko zrozumieć rzeczywistość, lecz także wpływać na nią. Zajmowali się już sytuacją na granicy polsko-białoruskiej (spektakl „Sytuacja graniczna”), a „Smutna rzeka” to w dużym stopniu efekt reakcji na deklarację, jaką złożył komendant główny Policji Jarosław Szymczyk, który ogłosił nagrodę w wysokości miliona złotych za „wskazanie osoby odpowiedzialnej za zanieczyszczenie rzeki Odra lub posiadającej istotne informacje mogące doprowadzić do ustalenia sprawców”.

Obietnica wygłoszona publicznie zmotywowała Instytut działający przy Fundacji Centrala do zwiększonej aktywności w kwestii ustalenia przyczyn katastrofy. Wyniki śledztwa wraz z listą osób odpowiedzialnych przekazane zostały Policji wraz z prośbą o wypłatę obiecanej nagrody. Ponieważ nie zostało to spełnione, Fundacja Centrala złożyła pozew w sądzie, a proces w Sądzie Okręgowym w Warszawie zakończył się 19 marca tego roku wyrokiem uznającym, że nagroda powinna być wypłacona.

Scenariusz „Smutnej rzeki” to dzieło pięciu osób – Maksymiliana Nowaka, Hanny Stacewicz, Gabrieli Tokarskiej, Barbary Wysockiej i Michała Zadary, który wyreżyserował tę inscenizację. Na scenie zobaczymy aktorkę Barbarę Wysocką i muzyka, Dominika Strycharskiego, a w tle usłyszymy nagrania dźwięków Odry, które udokumentował Michał Zygmunt.

Po spektaklu nastąpi dyskusja w dużym stopniu dotycząca inicjatywy nadania Odrze osobowości prawnej. Gościem specjalnym będzie dr Stanisław Kordasiewicz z Uniwersytetu Warszawskiego, współautor projektu ustawy i autor uzasadnienia projektu ustawy – Osoba Odra, a spotkanie poprowadzi Weronika Fibich, która w ramach linii programowej artywizm wraz z Rafałem Foremskim realizuje projekt SzczODRA łączący interdyscyplinarne działania dotyczące rzeki i jej zasobów.

Przyszłość Odry wciąż trudna

O tym, jak ważny to temat, przekonuje Łukasz Ławicki, przyrodnik, ornitolog, który od ponad 20 lat zajmuje się badaniami i ochroną przyrody, szczególnie nad Odrą, autor około 150 artykułów i dwóch książek („Trendy liczebności ptaków w Polsce”, „Ostoje ptaków w Polsce. Inwentaryzacja gatunków nielęgowych”) i współzałożyciel inicjatywy zabiegającej o utworzenie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry na Międzyodrzu. 

– Ważne są działania na rzecz Odry, nie tylko ze strony przyrodników i naukowców, ale szerokiego spektrum aktywistów zwracających medialną i społeczną uwagę na sytuację Odry. Wyrok z 19 marca jest zatem istotny, a nawet przełomowy pod względem kontroli rządzących w sprawie odpowiedzialności za publiczne deklaracje. Jeśli chodzi o sytuację samej rzeki, to niewiele on jednak zmienia, gdyż przedwyborcze deklaracje obecnego rzędu w sprawie modyfikacji planów dotyczących przyszłości Odry nie są realizowane. Nowelizacja tzw. specustawy odrzańskiej ze stycznia 2025 roku nie likwiduje żadnych zagrożeń dla ekosystemu Odry zidentyfikowanych po katastrofie odrzańskiej w 2022 roku. Przede wszystkim nie ma w niej obowiązku budowania systemów odsalania wód pokopalnianych przed ich zrzuceniem do rzeki – stwierdza Ławicki.

Brak konkretnych działań

Katastrofa, która nastąpiła w 2022 roku, wbrew oczekiwaniom bardzo wielu osób nie spowodowała konkretnych działań, które mogłyby zapobiec powtórzeniu tej sytuacji.

– Nie zmieniono warunków zrzucania słonych wód pokopalnianych w okresie niskich stanów wody w rzece. Ponadto nie podwyższono opłat za zrzucane przez kopalnie ścieki i nie wprowadzono opłat za pobór wody z rzeki służącej do funkcjonowania zakładów górniczych. Co więcej, dane z 2023 roku pokazują, że zakłady górnicze zrzuciły głównie do Odry wodę zawierającą 1,5 mln ton soli, a nałożone w związku z tym kary w wysokości 38 mln złotych zostały przez Wody Polskie umorzone – mówi przyrodnik.

Warto dodać, że trzy główne polskie spółki wydobywcze przedstawiły, co prawda, kilka miesięcy temu wstępne założenia i harmonogramy dla inwestycji w systemy odsalające i inne rozwiązania na rzecz poprawy stanu rzeki Odry, ale czas realizacji tej inwestycji jest długi, bo przewidziano tu okres od 6 do 10 lat... Na ewentualne efekty tych rozmów i prac trzeba więc będzie poczekać.

Cenne i wrażliwe ekosystemy

– Odra jest obecnie dalej legalnie zatruwana, a działania obecnego rządu jedynie markują zmiany w tej sprawie. Dopóki rzeki będą w kompetencjach Ministerstwa Infrastruktury, a nie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, będą nadal traktowane jako szlaki transportowe, źródła wody dla energetyki i odbiorniki ścieków, a nie jak źródła wody dla ludzi oraz cenne i wrażliwe ekosystemy, od których zależy nasze życie – podsumowuje Ławicki.

Po spektaklu, który rozpocznie się o godz. 17.00 (wstęp biletowany), będzie możliwość podpisania petycji w sprawie nadania Odrze osobowości prawnej.