Politycy Prawa i Sprawiedliwości w szczecińskiej radzie miasta nie odpuszczają tematu nowej siedziby Teatru Współczesnego i kształtu inwestycji. Podczas spotkania z dziennikarzami po raz kolejny krytycznie ocenili działania marszałka województwa zachodniopomorskiego w tej sprawie, jednocześnie proponując powrót do dyskusji nad inną lokalizacją dla szczecińskiej instytucji kultury.
Spis Treści

„Nie tędy droga”. Politycy PiS ostro o Teatrze Współczesnym na Wałach Chrobrego

Mijają kolejne tygodnie dyskusji o tym, czy na tyłach gmachu Muzeum Narodowego przy Wałach Chrobrego w Szczecinie powstanie nowa siedziba Teatru Współczesnego. Konferencję prasową w w tym temacie zorganizowali szczecińscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z dziennikarzami nie brakowało krytycznych słów pod adresem marszałka Olgierda Geblewicza.

– Koalicja Obywatelska mocno naciska, by nowa siedziba Teatru Współczesnego była doklejona do gmachu Muzeum Narodowego, czyli budynku, który od dekad jest symbolem Szczecina. My nie zgadzamy się z tego typu pomysłem. Mało tego – z opinii konserwatora zabytków można wywnioskować, że ma on zastrzeżenia, co do lokalizacji teatru na Wałach Chrobrego. Muszą się odbyć w tym temacie szerokie konsultacje i analiza potencjalnej lokalizacji – mówi Krzysztof Romianowski, przewodniczący klubu radnych PiS w szczecińskiej radzie miasta. – Łasztownia powinna być miejscem ożywienia naszego miasta, a nie miejscem dla deweloperów. Nie będziemy zwolennikami, by dochodziło tam do rozrastania się inwestycji mieszkaniowych. Łasztownia miała być nowym, kulturalnym sercem miasta – dodaje.

– Zalecenia Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków właściwie uniemożliwiają realizację koncepcji marszałka Geblewicza. On tak się przyzwyczaił do swojej funkcji, że nie brał pod uwagę zdania konserwatora i uznał, że jego słowa faktycznie oznaczają, że inwestycja będzie realizowana – komentuje radny PiS Maciej Kopeć.

– Jesteśmy świadkami podejścia: „jezioro damy tu”. Czy się to komuś podoba czy nie, to zrobimy tę inwestycję według naszego planu. Konserwator mówi, że jeżeli odtworzenie, to nawiązanie do historycznego zamysłu, a nie nowoczesna bryła i nowy wymysł – dodaje Marek Duklanowski. 

– Nie tędy droga – mówią politycy PiS.

Olgierd Geblewicz o Teatrze Współczesnym

O inwestycji szczegółowo rozmawialiśmy z marszałkiem Olgierdem Geblewiczem w jednym z ostatnich wydań programu Studio wSzczecinie.pl.

– Konserwator co do zasady skrytykował pomysł przeniesienia teatru do tyłu. Czytałem te zalecenia, w części się z nimi zgadzam, w części nie, a w części uważam, że wykraczają poza funkcję konserwatora – mówił marszałek województwa zachodniopomorskiego.

Olgierd Geblewicz obawia się, czy miasto będzie w stanie wydać pieniądze z funduszy unijnych zgodnie z terminami. Mowa o 100 milionach złotych do końca 2029 roku.

– Tutaj jestem bardzo zaniepokojony. Wstępny harmonogram zakłada wejście na plac budowy dopiero w 2028 roku. To oznacza, że do końca 2029 roku nie wydalibyśmy tych 100 milionów złotych, które zadeklarowałem. Mówiłem prezydentowi Marcinowi Biskupskiemu, że albo trzeba zmienić harmonogram, albo inaczej podejść do montażu finansowego – tłumaczył.

W ostatnich tygodniach głos w tej sprawie budowy nowej siedziby Teatru Współczesnego zabrał także m.in. zastępca prezydenta Szczecina Marcin Biskupski, który przyznał, że lokacja teatru na Łasztowni automatycznie wiąże się z wyższymi kosztami inwestycji, sięgającymi nawet kilkudziesięciu milionów złotych.