– Pierwszy dzień w pracy jest jak pierwsza randka albo pierwsza wizyta u przyszłych teściów. Wrażenie robi się tylko raz – mówi prof. Justyna Osuch-Mallett, rektor Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu. – Ja zawsze wchodziłem do nowego miejsca pracy „na pewniaka”, ale to pewnie kwestia charakteru. Zachowanie spokoju, pokory, praca nad relacjami i dobre wrażenie też jest bardzo ważne – dodaje Filip Góra z firmy LSJ HR Group. To tylko kilka opinii na temat pierwszego dnia w pracy, o którym rozmawialiśmy z ekspertami w kolejnym wydaniu formatu „Najważniejsze w biznesie” Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości i portalu wSzczecinie.pl.
Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, przyznają, że onboarding, czyli proces wdrażania pracownika, jest ważny, jeżeli chcemy, by dobrze wykonywał swoje obowiązki.
– Moja pierwsza praca to praca w TV Gryf, lokalnej telewizji. Ta praca sama do mnie przyszła, nie starałam się. Czekałam w poczekalni jako osoba towarzysząca. Podszedł do mnie redaktor prowadzący, posadzili mnie przed kamerą i zostałam prezenterką. To było wspaniałe wyzwanie – mówi właścicielka marki Clochee Daria Prochenka.
– Pracowałem w szkockiej straży pożarnej. Pierwszy dzień był zabawny, bo podczas szkolenia przygotowującego kazano mi powiedzieć coś po szkocku. Zostałem wyproszony z remizy i dopiero, gdy mówiłem po szkocku, zostałem wpuszczony – mówi Łukasz Fajt z firmy Vulcan Training & Consultancy.
– Zawsze byłam rzucana na głęboką wodę. Utrzymasz się, to przetrwasz, nie utrzymasz, to odchodzisz – mówi prof. Justyna Osuch-Mallett. Potwierdza tę opinię trenerka biznesu Anita Gałek: – Mówi się często o onboardingu od zera do bohatera, czyli pracownik sam z siebie zdobywa informacje, co się dzieje w firmie, jak się w niej pracuje i jakie są oczekiwania. To jest też dowód na zaradność – dodaje ekspertka i trenerka Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości.
Przedsiębiorcy przyznają także, że jest wiele czynników wskazujących, że współpraca będzie udana. Nie brakuje jednak też sygnałów, że relacja pracownik – pracodawca lub pracownik – pracownik może być trudna.
– Ja lubię, jak pracownicy, którzy trafiają do nas do pracy, zadają pytania. To znaczy, że są zainteresowani. Najbardziej mnie martwi, gdy tych pytań nie ma albo gdy jedno pojawia się kilka razy – mówi Artur Ambrożewicz, prezes Vulcan Training & Consultancy. – Młody człowiek ma prawo do błędów i w tym pierwszym okresie delikatne przyzwolenie na to jest wskazane. Wszyscy się uczymy, a pierwsza praca to jest stres i błędy mogą wynikać z braku doświadczenia, a nie ze złej woli – mówi mecenas Maja Grzegorczyk, radca prawny.
„Najważniejsze w biznesie” to projekt Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości i portalu wSzczecinie.pl. Kolejny odcinek programu już w marcu!
Komentarze
14