Nauczyciel fizyki w liceum ogólnokształcącym wpadł na pomysł, jak w kreatywny sposób pokazać uczniom pewne tematy na lekcji. W tym przypadku jednak jego kreatywność budzi kontrowersje. Pod okiem nauczyciela doszło bowiem do zapalenia papierosa przez ucznia. Choć tłumaczył on później, że to niewinny eksperyment, sprawa trafiła do dyrekcji, rodziców oraz kuratorium oświaty.
Nauczyciel miał zapytać młodzież, kto z nich pali, po czym jeden z uczniów zapalił papierosa i w ramach eksperymentu wydmuchał dym.
Część uczniów broni nauczyciela, a część krytykuje. Zamieszanie stało się ogólnopolskie po tym, jak jeden z nastolatków wrzucił nagranie z lekcji do mediów społecznościowych.
„Nie byłoby tej zadymy, gdyby nie to, że jakiś gość zrobił sobie z tego TikToka” – słyszymy.
„To jeden z tych nauczycieli, któremu się chce i któremu zależy na uczniach. Przykro, że ma problemy, ale chyba dobrał trochę nieodpowiednie środki edukacyjne do tego typu nauki. Uczniowie od razu o tym między sobą rozmawiali i już dzień później część oburzonych rodziców apelowała do dyrektora o wyjaśnienia”.
Szkoła zareagowała. Nauczyciel ma dostać naganę z wpisem do akt. Sprawą zajmie się również Kuratorium Oświaty w Szczecinie.
– Otrzymaliśmy zgłoszenie w tej sprawie od dyrekcji szkoły. Dyrektor szkoły w ramach swoich kompetencji wyjaśnia sprawę – mówi Agnieszka Lisowska z Kuratorium Oświaty w Szczecinie.
Film błyskawicznie obiegł media społecznościowe i jest szeroko komentowany – od pozytywnych opinii, doceniających kreatywność nauczyciela, po zdania o „demoralizacji”.
Komentarze
23