To jedna z najlepszych polskich lekkoatletek w historii i choć skończyła już karierę, to od lat sama dba o sportowców. „Często kończą karierę zagubieni. Myślą, że potrafią tylko trenować. Dopiero uświadomienie im, jak ważne i pożądane posiadają kompetencje, daje im motywacje i pewność siebie” – mówi Monika Pyrek.

Na koncie ma dwa srebrne i jeden brązowy medal Mistrzostw Świata, srebro Mistrzostw Europy oraz dwa brązy Halowych Mistrzostw Europy. Brała udział w Igrzyskach Olimpijskich w Sydney (2000), Atenach (2004), Pekinie (2008), Londynie (2012). Na Igrzyska w Rio (2016) pojechała jako kandydatka do Komisji Zawodniczej MKOL.

- Nie jesteśmy tego świadomi, ale lekkoatletykę uprawiamy już od pierwszych naszych dni. Skaczemy, rzucamy, biegamy. Moja przygoda rozpoczęła się na podwórku. Wtedy, gdy z rówieśnikami penetrowaliśmy wszystkie możliwe zakątki podwórka – śmieje się Monika Pyrek. – Dopiero później, dzięki nauczycielowi, trafiłam na trening lekkoatletyczny.

Choć karierę sportową zakończyła w 2012 roku, to cały czas jest obecna w polskim sporcie. Pierwszym pomysłem był Funduszu Stypendialny. - Chciałam w ten sposób spłacić dług wdzięczności. Sama byłam wspierana przez kilka funduszy, dzięki którym mogłam rozwinąć skrzydła – tłumaczy.

Za pierwszym pomysłem zaczęły iść kolejne. Jak podkreśla, fundacja powstała z miłości do sportu i niepohamowanej chęci zarażania tą pasją wszystkich dookoła.

- To stąd lekkoatletyczne campy, interaktywne lekcje WF, platforma sportowo-edukacyjna. W tym roku, wspólnie z Teatrem Lalek Pleciuga, stworzyliśmy spektakl o tematyce sportowej pod tytułem Gong. Staram się uświadamiać dzieciakom, że najważniejsza w uprawianiu sportu jest radość – podkreśla. - Jeśli zaczyna być rutyną, mamy spadek wyników, nastroju, motywacji. A najważniejsze, aby sport jak najdłużej sprawiał nam przyjemność.

Fundacja Moniki Pyrek pomaga także sportowcom, którzy są już u szczytu karier, a w ich głowach pojawia się pytanie „co dalej?”.

- Teraz potrafię powiedzieć, czego nauczył mnie sport. Jednak sportowcy kończący karierę często są zagubieni. Myślą, że potrafią tylko trenować. Dopiero uświadomienie im, jak ważne i pożądane przez pracodawców mają kompetencje, daje im motywację i pewność, że sobie poradzą w tym drugim rozdziale swojego życia – mówi Monika Pyrek.

I dodaje:

- Sport jest nauczycielem życia. Dla nas ciągła nauka i doskonalenie jest czymś naturalnym. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy nagle kończy się moja przygoda ze sportem, a ja porzucam coś, co kochałam.