Europa bardziej zielona? „Terminy zbyt ambitne, ale założenia dobre”
Jak obecnie wygląda sytuacja związana z jego wprowadzaniem i jaki wpływ na to zagadnienie mają światowe wydarzenia polityczne?
– Czynniki geopolityczne i zewnętrzne zawsze będą miały duże znaczenie, ale w moim odczuciu, reprezentując grupę CSL, mogę powiedzieć, że cała Europa zmierza w kierunku korzystania z zielonej energii. Są już miejsca, gdzie jest już ona wykorzystywana w logistyce. Zielona energia jest bardzo ważna ze względu na niezależność i bezpieczeństwo – mówi Laura Hołowacz, prezes Zarządu CSL Sp. z o.o.
Z publicystycznego punktu widzenia można mówić o odwrocie tez zielonych i spadku poparcia dla Zielonego Ładu. Czy jego założenia polegające na globalnej równości wcielania w życie jego tez nie były zbyt odważne i pochopne ze strony Unii Europejskiej?
– Jeżeli coś jest za ambitnie zaplanowane, to te terminy można negocjować. Przede wszystkim jednak musimy się edukować, bo aktualnie Zielony Ład kojarzony jest z czymś złym i kosztownym, co wpływa negatywnie na pojmowanie jego założeń, które są bardzo ważne. Przy współpracy międzynarodowej pierwsze pytania, które się pojawiają, dotyczą procesów zmniejszenia emisji i technologii zielonych, więc bez ich wdrażania możemy z czasem mieć kolejne kryzysy w branży TSL – mówi prezes Laura Hołowacz.
– Mamy problem ze zrozumieniem celów Zielonego Ładu. Głównym założeniem jest zmniejszenie emisji CO2 i innych gazów cieplarnianych. Gdy zadamy głośno pytanie, czy jego spełnienie jest ważne, każdy odpowie, że tak, ale niewiele osób łączy chociażby ten cel właśnie z Zielonym Ładem. Wiele firm transportowych na arenie międzynarodowej jest przychylnych Zielonemu Ładowi i chętnie wdrażają nowe rozwiązania z tego zakresu – mówi dr Bogusz Wiśnicki z Politechniki Morskiej w Szczecinie.
„W wielu krajach jest cała zielona strategia i jest ona realizowana etapami”
W pojęciu globalnym Zielony Ład wywołuje bardzo różne reakcje. Niejednokrotnie słyszymy o jego kontrowersyjności, w szczególności w związku z tempem jego wdrażania. Chociażby w tym kontekście można stwierdzić, że uczynienie transportu bardziej zielonym nie jest i nie będzie zadaniem łatwym, ale jednak koniecznym zarówno ze względu na środowisko, jak i konkurencyjność na rynku międzynarodowym.
– Polska rozwija się w sektorze offshore, a także w pozyskiwaniu źródeł odnawialnych na lądzie. Pojawia się nowy biznes, gdyż za tym rozwojem idzie potrzeba budowania magazynów dla tej energii. Później natomiast tą energię można sprzedawać. Jest też kwestia wodoru i transportu wodorowego, w tym publicznego. Kolejnym etapem jest transport ciężki, który ma być także objęty tymi zmianami. Plany ciągle są układane, procesy tworzone i wdrażane – mówi prezes Laura Hołowacz.
Można zauważyć postawę przedsiębiorców, która opiera się na założeniu, że rozwiązania Zielonego Ładu są niepewne i lepiej wstrzymać się z ich wdrażaniem.
– W wielu krajach jest cała zielona strategia i jest ona realizowana etapami. Przedsiębiorcy i firmy muszą wykazać, jak dążą do tego, aby je wdrożyć. W Polsce na każdym kroku widać, jak zielona energia się rozwija i zapewnia coraz więcej miejsc pracy. Przedsiębiorcy nie mają czasu na czekanie. Będzie to rok zielonej energii i inwestycji, ale także niepewności. Będziemy potrzebować mądrych partnerów i edukacji, a także narzędzi – tłumaczy Hołowacz.
– Analizy ryzyka i branie pod uwagę różnych scenariuszy jest obowiązkiem każdego, kto chce na rynku coś zdziałać. Wydaje mi się jednak, że te programy, które są w zasięgu ręki, Feniks i KPO, zobowiązują nas do efektywnego działania, ale także zachęcają do korzystania z jego pozytywów. Uważam, że to jest najlepszy moment na zbudowanie własnej strategii, raportowania i monitorowania, aby znaleźć optymalne rozwiązania, które nie wpłyną negatywnie na naszą konkurencyjność na rynku – mówi dr Bogusz Wiśnicki.
Komentarze
12