koncerty

Walentynki w Filharmonii

foto: materiały prasowe Filharmonii

Zobacz na mapie
Gdzie?
Kiedy?
Piątek, 14.02.2020
O której godzinie?
19:00
Za ile?
30 - 70 zł
Opis wydarzenia
Artur Ruciński, to, według austriackiego magazynu „Festspiele”, jeden z dwudziestu najlepszych śpiewaków operowych na świecie. Przyjedzie do nas między spektaklami „Cyganerii” Pucciniego w Metropolitan Opera w Nowym Jorku a próbami w Theatre des Champs-Elysees w Paryżu. Podczas koncertu z orkiestrą w Filharmonii w Szczecinie 14 lutego o godzinie 19:00 wykona arie m. in. z oper Verdiego, Pucciniego czy Czajkowskiego. Bilety dostępne są w kasie Filharmonii oraz na filharmonia.szczecin.pl/.

 

Eugeniusz Oniegin w „Onieginie”, książę Jelecki w „Damie pikowej” i konsul Sharpless w „Madame Butterfly”, Papageno w „Czarodziejskim flecie”, Walenty w „Fauście”– z tych ról pamiętają go wszyscy bywalcy polskich teatrów operowych. Niedługo potem przyszła kariera międzynarodowa i występy w najważniejszych europejskich teatrach operowych, m.in. Teatro Liceu w Barcelonie, Opera Bastille w Paryżu, Bayerische Staatoper w Monachium, La Scala w Mediolanie, Teatro la Fenice w Wenecji i Teatro di San Carlo w Neapolu, Arena di Verona. 

Artur Ruciński debiutował na deskach Berlińskiej Staatsoper w roli Oniegina w 2009 r. pod batutą Daniela Barenboima. Jego występ był wielkim sukcesem i początkiem jego błyskotliwej kariery. Obecnie występuje na największych scenach operowych świata (2016 roku dołączył do panteonu polskich śpiewaków występujących w Metropolitan Opera), a austriacki magazyn branżowy „Festspiele” stawia go w gronie dwudziestu najlepszych śpiewaków operowych na świecie.

Wraz z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii w Szczecinie Artur Ruciński wystąpi 14 lutego o godzinie 19:00. W programie koncertu usłyszymy arie z największych dzieł Giuseppe Verdiego czy Giacomo Pucciniego. Bilety na koncert w cenie 30-70 zł dostępne są w kasie Filharmonii oraz na filharmonia.szczecin.pl/.

Komentarze
~Leszek
13.02.2020 13:15

Mam pytanie do dyrekcji Filharmonii. A jak ktoś nie obchodzi "Walentynek" (bo np. nie kupuje tej amerykańsko-komercyjnej konwencji lub zwyczajnie nie ma z kim "świętować) to czy może po prostu przyjść na koncert Rucińskiego i nie zostać od progu zbombardowanym serduszkami, "deserami dla dwojga" i innymi przekazami dnia?

Skomentuj

Strona korzysta z plików cookie oraz przechowuje i przetwarza dane osobowe zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.
akceptuję