Czarę znaleziono na dnie okopu, podczas prac ekshumacyjnych żołnierzy poległych w toku walk w rejonie Szczecina. Do czego dokładnie służyła? Co oznaczają wyryte na niej inicjały i znaki? Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, gdzie nietypowe znalezisko można przez pewien czas oglądać, prosi o pomoc w rozwiązaniu tych zagadek.

W Żydowcach prowadzone prace ekshumacyjne zlecone przez Instytut Pamięci Narodowej. Realizowała je Fundacja Pamięć z Warszawy, przy wsparciu Aleksandra Ostasza, dyrektora Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, i członków Grupy Eksploracyjno-Poszukiwawczej „Parsęta” działającej przy Towarzystwie Muzeum Oręża. Nikt nie spodziewał się tak nietypowego znaleziska na dnie dawnego okopu.

„W trakcie oględzin stwierdzono, że jest to srebrna czara, posiadająca sygnatury rosyjskiej Fabryki braci Graczew w Petersburgu, funkcjonującej w latach 1866-1918. W roku 1892 firma braci Graczew otrzymała tytuł Dostawcy Dworu Jego Carskiej Wysokości Aleksandra III. Przedmiot o wymiarach : misa - 20x18,5 cm wysokość 8 cm, całość - 31x18,5 cm wysokość 14 cm, wykonany został ze srebra próby 875 co odpowiada 84 zołotnikom, próbie typowej dla sreber rosyjskich” – czytamy w komunikacie Muzeum Oręża Polskiego.

Carska nagroda? Naczynie do celów sakralnych?

To najprawdopodobniej kowsz, czyli czerpak na miód, wino lub wódkę. Tyle tylko, że najczęściej był on wykonywany z drewna. Srebrne kowsze były w carskiej Rosji przedmiotem luksusowym, często prezentem od cara w dowód uznania zasług. Jaka historia kryje się za przedmiotem, który dotarł do Żydowiec? Być może był on używany do celów sakralnych.

Pewną wskazówką przy ustalaniu pochodzenia znaleziska jest punca, czyli zagłębienia wybite na powierzchni czary młotkiem. Jest tam liczba 84, głowa kobiety i inicjały AP, co może wskazywać, że punca została wybita w probierni warszawskiej w latach 1896-1908, podczas zaboru rosyjskiego.

Zagadkowe inskrypcje

Tajemnicą pozostaje znaczenie innych inicjałów i znaków, które znajdują się na naczyniu. Muzealnicy apelują o pomoc w rozwikłaniu tej zagadki.

„Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu prosi o pomoc w ustaleniu pochodzenia i przeznaczenia srebrnej czary oraz rozwikłaniu zagadki inicjałów i znaków: W.T. 4.II.1928 z tyłu, W N z przodu, XXV na rączce, puncy z wizerunkiem lwa lub lamparta na spodzie. Kontakt email:muzeum@muzeum.kolobrzeg.pl, tel (94) 35 252 53”.

Na razie do zobaczenia w Kołobrzegu

Nietypowe znalezisko można przez pewien czas oglądać w Oddziale Dzieje Oręża Polskiego MOP przy ul. Emilii Gierczak 5 w Kołobrzegu, gdzie zostało zabezpieczone dla dokonania oględzin przez odpowiednie instytucje. O jego dalszym losie, zgodnie z obowiązującymi przepisami, zadecydują służby konserwatorskie.

AUTOR ZDJĘCIA: A. Ostasz

AUTOR ZDJĘCIA: A. Ostasz

AUTOR ZDJĘCIA: A. Ostasz

AUTOR ZDJĘCIA: A. Ostasz

AUTOR ZDJĘCIA: A. Ostasz

AUTOR ZDJĘCIA: A. Ostasz

AUTOR ZDJĘCIA: A. Ostasz

AUTOR ZDJĘCIA: R. Horanin

AUTOR ZDJĘCIA: R. Horanin

AUTOR ZDJĘCIA: R. Horanin

AUTOR ZDJĘCIA: R. Horanin

AUTOR ZDJĘCIA: R. Horanin

AUTOR ZDJĘCIA: R. Horanin

AUTOR ZDJĘCIA: R. Horanin