Gordon Haskell to postać bardzo ciekawa. Muzyk ten znany jest jako vocalista i basista z dwóch płyt King Crimson, także jako przyjaciel Jimiego Hendrixa, z którym nie raz grywał w Londynie koncerty,a ostatnio twórca wielu płyt solowych, z których największy sukces osiągnął album „Harry`s Bar”. Jest też autorem autobiograficznej książki „Droga do Baru Harry’ego”.

Był już w naszym mieście w kwietniu 2005 roku, kiedy wystąpił w Multikinie. Był to jeden z kilku występów w ramach trasy po całej Polsce. Tym razem dotarł tylko do nas (z tym samym pięcioosobowym polskim składem muzyków towarzyszących mu) na koncert o szczególnym charakterze. Odpowiedział bowiem na zaproszenie Rotary Club Szczecin by zagrać 26 stycznia w Operze na Zamku jeden występ, z którego dochód przeznaczony będzie na pomoc dla Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci (głównie na zakup asystor kaszlu). Wybór tego właśnie artysty okazał się bardzo trafny, bo zainteresowanie tym wydarzeniem było b.duże. Praktycznie wyszystkie miejsca na sali były zajęte. Jak powiedział na wstępie, prezydent Rotary Club Szczecin – Mirosław Moroz –nawet ci, którzy nie mogli przybyć na koncert, a chcieli wspomóc akcję, także to czynili. Po jego wystąpieniu głos oddano pani dyrektor Hospicjum, dr Marioli Lembas-Sznabel, która podziękowała wszystkim osobom zaangażowanym w to przedsiewzięcie, przypominając, że Rotary wspomogło już jej instytucję rok temu dofinansowując zakup samochodu. Po tej wypowiedzi nastąpił uroczysty moment, kiedy to pani dyrektor z rąk prezydenta Moroza otrzymała symboliczny czek na kwotę 81.000 zł.

Około 19.30 weszli na scenę muzycy, którzy pozostali na niej około 90 minut. Gordon Haskell śpiewał i grał na akustycznej gitarze, często wtrącając polskie słowa do swoich zapowiedzi i komplementując muzyków, którzy z nim zagrali.
Co do repertuaru to oczywiście zdominowały go, najbardziej oczekiwane przez widzów, kompozycje z albumu „Harry`s Bar” M.in. zabrzmiał „All The Time In The World” oraz „How Wonderful You Are”. Poza tym mogliśmy też wysłuchać numerów z płyty „The Lady Wants To Know” – np. skomponowanych przez Michaela Franksa - „Bwana He No Home” i „When The Cookie Jar is Empty”. Choć często Haskell jest klasyfikowany jako wykonawca muzyki stonowanej, wysmakowanej, ale raczej spokojnej (dzięki popularności swoich ballad), to na koncercie przekaz ten nabiera dodatkowych barw za sprawą saxofonu i klawiszy, które nierzadko przebijają się na pierwszy plan. Także podczas tego występu nie zabrako bardziej dynamicznych fragmentów, do których można zaliczyć przede wszystkim wykonanie kilku standardów, wśród których był m.in. jeden utwór Nat King Cole`a oraz „Fever” John Davenporta i Eddie Coole`a.

W przerwie Gordon, który wielokrotnie, powtarzał “prey for children”, “God bless you” podkreślając tym samym powód tego całego wydarzenia, otrzymał od jego organizatorów pamiątkowe koło sterowe z napisem "How Wonderful You Are". Potem zabrzmiały jeszcze dwie piosenki, w tym zupełnie na koniec „Ain`t No Sunshine” Billa Withersa i wówczas pan Haskell pokazał, że jest świetnym showmanem. Doskonale się bawił, próbując różnego rodzaju kroków tanecznych, a także w zabawny sposób udawał, że jest dyrygentem dla swoich muzyków. Został oczywiście nagrodzony wielkim aplauzem.

P.S. 27-go stycznia artysta zagra dodatkowy, kameralny koncert w Radiu Szczecin.