Zakład Wodociągów i Kanalizacji na tegoroczny prima aprilis przygotował żart o hodowli pszczół, które miały produkować miód dodawany później prosto do sieci wodociągowej. Nie przypuszczano wtedy, że kilka miesięcy później na terenie Zakładu stanie kilka najprawdziwszych uli.

Chodzi o pompownię ścieków usytuowaną na obrzeżach miasta. Pobliski las, wrzosowiska, a przede wszystkim kwitnąca tam nawłoć, to dobre warunki dla pszczelich rodzin. Dlatego z prośbą o umieszczenie na ogrodzonym terenie uli zgłosił się do ZWiK-u pan Wiesław, pszczelarz z okolic Szczecina.

- Oczywiście zgodziliśmy się na taką propozycję – czytamy na stronie ZWiK-u. - Tak więc od ubiegłego tygodnia naszej pompowni „pilnuje” 5 latających rodzin i jesteśmy ciekawi dalszego rozwoju sytuacji. Trzymamy kciuki za pracowite owady i nie ukrywamy przy tym, że tego nawłociowego miodku byśmy chętnie spróbowali.