Wiadra, butle gazowe, kanapy, fotele, a nawet kabiny typu Toi Toi. Przepisy jasno określają, co może znaleźć się na jezdni lub w jej rejonie, ale zdarzają się sytuacje, w których trzeba usunąć nietypowe obiekty. – Do listy można dopisać telewizory, poduszki, wózki inwalidzkie oraz krzesło na dachu wiaty przystankowej – dodaje Hanna Pieczyńska, rzecznik prasowy ZDiTM.

 

Miejskie służby kilka razy w ciągu dnia wyjeżdżają do zdarzeń szczególnych, czyli usuwania różnych przeszkód, które zagrażają uczestnikom ruchu drogowego w Szczecinie. Tylko do połowy września takich wyjazdów było ponad 1600.

Płyty nagrobne, ławki i beczki na jezdni

– Uprzątnięto kilkaset martwych zwierząt, drzewa, znaki i bariery drogowe, szkło, beton i inne rzeczy. Pod kołami samochodów najczęściej giną dziki, sarny oraz koty. Były także psy, borsuki, fretki, jelenie, lisy, łabędzie i wiele innych gatunków zwierząt – przedstawia smutną statystykę Hanna Pieczyńska.

Niestety, poza sytuacjami losowymi związanymi z kolizjami i wypadkami, zdarzają się również działania osób nieodpowiedzialnych i lekkomyślnych. Przypomnijmy, że w poprzednich latach służby były wzywane do usunięcia z jezdni beczki, płyt nagrobnych, ławki i fotela.

Szybka reakcja i specjalistyczny sprzęt

– Jak widać fantazja mieszkańców naszego miasta często powoduje niebezpieczeństwo dla uczestników ruchu drogowego. Apelujemy zatem do kierowców, pieszych i rowerzystów. Jeśli widzą coś nietypowego na jezdni, prosimy o telefon do Dyspozytora Centrali Ruchu lub Straży Miejskiej – dodaje Hanna Pieczyńska.

Od zgłoszenia Dyspozytora Centrali Ruchu, wykonawca ma 15 minut na reakcję. Likwidacja powinna nastąpić w możliwie najkrótszym czasie. Dlatego też firma, z którą podpisana jest umowa na usuwanie skutków zdarzeń szczególnych, musi dysponować specjalistycznym sprzętem, m.in. podnośnikiem koszowym, piaskarką, zamiatarką, polewaczką, piłą łańcuchową.

Firma do zadań specjalnych

Wybrana firma jest zobowiązana do usuwania zanieczyszczeń i przeszkód powstałych w wyniku wypadku, kolizji, zdarzeń losowych (silne wiatry, wyładowania atmosferyczne, osuwiska ziemi), aktów wandalizmu stwarzających zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego.

– Umowa na usuwanie skutków zdarzeń szczególnych podpisana jest z firmą Vicaro, która w obecnym postępowaniu także zgłosiła swoją ofertę na kwotę 420 000 złotych – dodaje Hanna Pieczyńska. – Trwa analiza dokumentów oraz możliwości finansowych jednostki.