Choć do wyborów pozostało jeszcze sporo czasu, to politycy już się do nich przygotowują. Nie wiemy jeszcze, czy radnych będziemy wybierać w roku 2023 czy dopiero wiosną 2024, ale wiadomo, że do startu nie szykuje się Szczeciński Ruch Miejski. Zaskakującą decyzję przekazał w programie „Studio wSzczecinie.pl” lider ruchu, Piotr Czypicki.


„Nie ma w tym nic spektakularnego do tłumaczenia się”

Szczeciński Ruch Miejski powstał przed wyborami samorządowymi w roku 2018. Wystawił listę do rady miejskiej, a lider ugrupowania, Piotr Czypicki, startował w wyborach na prezydenta Szczecina. SRM ostro krytykował prezydenta Piotra Krzystka za politykę mieszkaniową, komunikacyjną oraz za niewystarczającą troskę o zieleń w mieście. Wiadomo, że w najbliższych wyborach ruch miejski nie wystartuje. Oznajmił to Piotr Czypicki w programie „Studio wSzczecinie.pl”.

– Nie będziemy startować w wyborach samorządowych – powiedział Czypicki. – To nie jest kwestia tego, czy Ruch Miejski walczy o miejsce dla siebie w przestrzeni samorządowej. Nie jesteśmy ugrupowaniem politycznym, powalczyliśmy o samorząd, a teraz nie ma tematu i nie widzę w tym nic spektakularnego do tłumaczenia. Nie widzę potrzeby tłumaczenia się. Nie mam planów startu w wyborach prezydenckich. Nie ma takiego tematu w tym momencie – mówił dalej lider Szczecińskiego Ruchu Miejskiego.

Prof. Drzonek: „Ruchy miejskie są zbyt skrajne”

Temat ruchów miejskich został poruszony także w rozmowie z politologami w programie „Studio wSzczecinie.pl” kilka tygodni temu.

– Część postulatów została zaadoptowana przez prezydentów dużych miast. To np. filozofia, że miasto ma służyć mieszkańcom, kwestie ograniczenia ruchu samochodowego itp. – mówił prof. Tomasz Czapiewski, dyrektor Instytutu Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie Uniwersytetu Szczecińskiego.

Nie da się jednak ukryć, że szczecińskie ruchy miejskie były raczej opozycyjne do władz miasta. – To logika różnicowania się. Czy ruch może zaistnieć? Czy ma szanse na powyżej 5%? Musi powstać duża grupa młodej inteligencji miejskiej, która będzie zainteresowana postulatami ugrupowania. Poza tym to też kwestia rozpoznawalnych i charyzmatycznych liderów – dodał prof. Czapiewski.

– Te ruchy są zbyt skrajne. Miasto to wielki organizm, który musi pogodzić interesy pieszych, kierowców i tych, którzy jeżdżą na rowerach. Brakuje takiego ogólnego podejścia, odwołują się do zbyt wąskiego grona mieszkańców – dodał prof. Maciej Drzonek, politolog.

(Bez) ruchy miejskie w Szczecinie

Ruchy miejskie w Szczecinie obecne były już w dwóch poprzednich elekcjach. W 2014 roku o mandaty w radzie miasta starał się komitet „Wygrajmy Szczecin”. Jego kandydaci zdobyli łącznie niespełna 2700 głosów i nikt nie dostał się do rady. Kandydatem na prezydenta Szczecina był wówczas Przemysław Urbański, który zdobył nieco ponad 2,6% wszystkich głosów. Komitet rozwiązał się po wyborach, a Urbański nigdy później nie angażował się w życie samorządowe i polityczne miasta.

Bardziej spektakularnie działał Szczeciński Ruch Miejski. Zawiązany przed wyborami w roku 2018 roku miał konkretniejszy program wyborczy i bardziej rozpoznawalnych kandydatów. SRM zdobył niecałe 3% głosów. Piotr Czypicki jako kandydat na prezydenta przekonał do siebie 3,1% wyborców. Szczeciński Ruch Miejski pozostaje aktywny do dzisiaj, ale bardziej jako think-tank recenzujący działania samorządowców niż jako uczestnik życia samorządowego aspirujący do przejęcia władzy.