"Lailonia" w reżyserii Mateusza Przyłęckiego, to niewątpliwy hit szczecińskiego Teatru Kana. Czy tak dobrze przyjęty zostanie także kolejny spektakl tego twórcy - "Projekt:Matka"? W piątek i sobotę można było tę inscenizację zobaczyć na premierowych prezentacjach.

Macierzyństwo  jest nierzadko  ukazywane, jako szczęśliwy, niemalże beztroski czas, który prowadzi do spełnienia i satysfakcji. W "Projekcie:Matka" ten mit zostaje odrzucony i zdewastowany. Trzy aktorki (Bibianna Chimiak, Marta Giers-Sanecka, Karolina Sabat)  aplikują nam brutalny opis negatywnych sytuacji z tym stanem związanych. "Dziecko gawworzy,szczebioce...  W żadnym podręczniku nie piszą, że ono drze mordę" mówi jedna z nich. Ciągłe zmęczenie, zdenerwowanie, brak czasu dla siebie to "atrakcje", które towarzyszą macierzyństwu, ale nie można się na to skarżyć... To temat pomijany i ignorowany.  Tymczasem bohaterki spektaklu precyzyjnie i bezlitośnie, wymieniają wszystkie mniej radosne niuanse dotyczące bycia mamą - kulinarne zachcianki podczas ciąży, stosy pieluch, złe samopoczucie spowodowane brakiem akceptacji swego wyglądu.  

 
 Trzy aktorki, ubrane w kolorowe stroje, mówią, śpiewają i często krzyczą. To najbardziej adekwatny środek ekspresji, bo macierzyństwo to doświadczenie unikatowe, niezwykle wyczerpujące nie tylko fizycznie, ale też psychicznie.  Otwierające nowe obszary świadomości ("dziecko to Twój nauczyciel zen" słyszymy ze sceny), ale kosztem ogromnych wydatków emocji i energii.
 
Spektakl nie jest jednak bynajmniej tylko gorzkim rozrachunkiem z idą macierzyństwa. Nie brak w nim humoru. Jak np. w przytoczonym tu zapisie z dziennika kobiety, odnotowującej "dzień,w którym zniknęły moje nogi"... Na ekranie za sceną widzimy też krótki film - parodię kampanii społecznych, stwarzających iluzję, pogodzenia pracy zawodowej z wychowywaniem małych dzieci. Można zatem "Projekt:matka" potraktować jako swoisty instruktaż, ale także docenić jego artystyczny potencjał.  
 
Scenariusz przedstawienia  oparty jest na fragmentach tekstów znanych  z blogów (m.in „Macierzyństwo bez lukru”,  „Krystyno, nie denerwuj matki!”). Muzykę stworzyli m.in. Andrzej Bonarek i Konrad Cwajda. Spektakl powstał dzięki wsparciu użytkowników portalu PolakPotrafi.pl