„Szczecin i cała Polska są wielkimi, wielowymiarowymi beneficjentami członkostwa w Unii Europejskiej. Nie mogąc tego faktu podważyć ani zmarginalizować piszę ten list otwarty, apelując do Rządu RP o uszanowanie wartości, na których zbudowana jest Unia Europejska i podjęcie próby znalezienia mądrego konsensusu dotyczącego przyszłego wspólnotowego budżetu i zapewnienia efektywnego udziału w nim Polski, a pośrednio samorządów terytorialnych” – pisze Piotr Krzystek.

 

Prezydent Szczecina zabrał głos w sprawie weta, które zapowiada gabinet premiera Mateusza Morawieckiego. Rządzącym nie podoba się rozporządzenie wiążące wypłatę funduszy unijnych z zasadami praworządności. Tłumaczą, że boją się politycznego wykorzystywania nowego mechanizmu.

Fundusze unijne wspierają program inwestycyjny miasta

Dyskusja o unijnym budżecie jest niesłychanie istotna dla samorządów. Wystarczy powiedzieć, że od 2007 r. do Szczecina trafiło z eurofunduszy ponad 1,6 miliarda złotych. Z tych pieniędzy dofinansowano m.in. budowę Filharmonii, przebudowę bulwarów czy ul. Struga.

– Prezydent Szczecina z niepokojem przygląda się sytuacji związanej ze sposobem działania polskiego rządu, w odniesieniu do unijnego budżetu. Konsekwencje mogą okazać daleko idące, w konkretny sposób dotknąć polskich samorządów, w tym miasto Szczecin. Wierzymy, że mimo różnic w stanowiskach, władze osiągną porozumienie i nie doprowadzą do sytuacji, w której zagrożone będą kolejne projekty dofinansowywane z UE – mówi Łukasz Kolasa, rzecznik prasowy prezydenta Szczecina.

W następnej perspektywie do wzięcia nawet 800 mln zł

Ważą się losy następnej perspektywy unijnej, w której Szczecin chciałby zdobyć unijne wsparcie na takie inwestycje jak: dokończenie Trasy Północnej, budowa Teatru Współczesnego na Łasztowni, stworzenie Parku Centralnego na części lotniska Dąbie, zakup nowych autobusów i tramwajów, budowa torowiska do Mierzyna, rozbudowa SDS-u, odnowienie kąpieliska Głębokie, przebudowa pl. Armii Krajowej, modernizacja drugiej nitki Trasy Zamkowej, budowa nowej ulicy łączącej ul. Sosabowskiego z ul. Szafera czy projekty energetyczne związane z fotowoltaiką.

– Jako miasto szacujemy, że pozyskanie środków UE w nowej perspektywie, o którą toczy się obecnie gra osiągnie co najmniej tyle co w mijającym okresie programowania (2014 – 2020), czyli około 800 mln zł – zaznacza Łukasz Kolasa.

Fundusze unijne to również wiele tzw. projektów miękkich, czyli np. kursy dokształcające dla nauczycieli, przedsiębiorców czy bezrobotnych.