Ponad 400 kontroli i interwencji przeprowadzili przez ostatnie miesiące strażnicy miejscy na śródmiejskim fragmencie ulicy Krzywoustego w okolicach sklepu monopolowego „Skorpion” oraz baru „Rab”. Mieszkańcy nadal jednak są zaczepiani przez bezdomnych i amatorów spożywania alkoholowych napitków. „Ostatnio widziałam człowieka pijanego jak bela. Leżał przed samym wejściem do Kupca” – opowiada nam jedna z mieszkanek Szczecina.

 

Śródmiejski fragment ulicy Krzywoustego to jedno z wielu problematycznych miejsc w Szczecinie, które nadal pozostaje objęte kontrolami szczecińskiej straży miejskiej.

Jak informuje sekretarz miasta Ryszard Słoka, od października 2021 roku do sierpnia 2022 roku, służby zrealizowały w tym miejscu 439 kontroli i interwencji. Dotyczyły głównie „spożywania alkoholu, używania wulgarnych słów oraz zaśmiecania terenu”.

Rano spokojnie, gorzej po południu

Problem nie trwa jednak od października ubiegłego roku, a od wielu lat. Prośby o interwencje zgłaszane są zarówno przez mieszkańców, jak i radnych. Jak opowiadają ci pierwsi, szczególnie widać to latem. Pogoda i wysokie temperatury zachęcają do całodziennego przesiadywania na świeżym powietrzu, w związku z czym mieszkańcy są zaczepiani o każdej porze dnia – rano, po południu, wieczorem.

– Rano, jak sama pani widzi, nie ma nikogo. Przeważnie jest spokój, można normalnie pójść po pieczywo i nie martwić się, że zaraz ktoś nas zaczepi. Gorzej jest po południu i wieczorem. Kiedy zrobi się zimniej, to pewnie będą chować się w Kupcu – mówi nam jedna z mieszkanek Śródmieścia, którą spotykamy w okolicach baru „Rab”.

„Pijany jak bela”

– Ostatnio widziałam człowieka pijanego jak bela. Leżał przed samym wejściem do Kupca. Co ta pani ochroniarz mogła zrobić? Nawet nie miałaby siły, aby go stamtąd wywalić. Sprawdziła czy żyje i zadzwoniła po policje. Wychodziłam ze sklepu a on tam jeszcze leżał. Smutny widok – dodaje pani Alicja.

– Kiedy czekasz na przystanku autobusowym nie ma szans, że nie zostaniesz zaczepiony. Nie pomoże krótkie „nie mam gotówki”. Niektórzy są tak bezczelni, że napierają, abyś poszedł do bankomatu i wypłacił pieniądze – wtrąca mąż pani Alicji.

Miasto chce ograniczyć sprzedaż alkoholu?

Przypomnijmy, że radni miejscy mieli pomysł, aby ograniczyć sprzedaż alkoholu w tym miejscu. Dariusz Matecki wielokrotnie postulował o powołanie zespołu ds. naprawy sytuacji na tej ulicy. Z kolei Przemysław Słowik uważa, że na śródmiejskim fragmencie ulicy Krzywoustego powinien obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu po godz. 22, aby ukrócić działalność sklepów monopolowych. Sekretarz miasta Ryszard Słoka poinformował, że o pomoc w sprawie miasto poprosiło Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jednocześnie podkreśla, że fragment ulicy Krzywoustego objęty jest nie tylko nadzorem strażników miejskich, ale i patroli prewencyjnych oraz dzielnicowego policji.

„Działania na rzecz spokoju i porządku publicznego na ulicy Bolesława Krzywoustego będą przez Straż Miejską Szczecin kontynuowane” – zapewnia przedstawiciel magistratu.

Zwróciliśmy się z prośbą do magistratu o przedstawienie efektów prowadzonych przez funkcjonariuszy interwencji. Do sprawy będziemy wracać.