Pomorze Zachodnie może pochwalić się sportowcami, którzy odnoszą sukcesy na arenach międzynarodowych. Ostatnio głośno było m.in. o Patryku Dobku, który został brązowym medalistą olimpijskim. Do grona wielkich zwycięzców dopisać można również Dariusza Cegiełkę z KSI START Szczecin, który podczas zawodów Invictus Games wywalczył srebro w rzucie dyskiem oraz złoto w siatkówce na siedząco.

 

„Poznałem wspaniałych ludzi, którzy pokazali mi, że będąc niepełnosprawnym, można nadal uprawiać sport”

Droga sportowa Dariusza Cegiełki jest pełna zwrotów akcji. Jego przygoda zaczęła się na stadionie miejskim w Gryfinie, gdzie trenował rzut oszczepem, po licznych namowach trenera przerzucił się na dziesięciobój. Późniejsza kontuzja sprawiła, że przez pewien czas musiał na zrezygnować ze sportowej rywalizacji.

– W 2012 roku pełniłem służbę w Afganistanie, gdzie pod koniec mojej zmiany, czyli w ostatni dzień, zostałem ranny. Na początku się załamałem. Przez rok dochodziłem do siebie. Ale poznałem wspaniałych ludzi, którzy pokazali mi, że będąc niepełnosprawnym, można nadal uprawiać sport.

Sukces polskiej reprezentacji w składzie ze sportowcami z zachodniopomorskiego

Zawody Invictus Games, które zapoczątkował książę Harry, przeznaczone są dla żołnierzy i weteranów rannych na misjach. Udział w zawodach bierze 20 państw. Do tej pory zawody odbywały się w Stanach, Australii, Anglii i w Sydney. Polska dostała się na nie trzy lata temu.

– Nowy skład, który zaprezentował się w Hadze, pokazał się z tak dobrej strony, że przywiózł ze sobą 8 medali – mówi Dariusz Cegiełka, reprezentant Polski w siatkówce na siedząco, na co dzień trenujący w KSI START Szczecin. – Mogę się pochwalić, że ja przywiozłem dwa: srebrny w rzucie dyskiem i drużynowo zdobyliśmy złoto w siatkówce na siedząco. Moim marzeniem jest wystartować na paraolimpiadzie.

Na Invictus Games zawsze można spotkać księcia Harry'ego.

– To bardzo sympatyczny człowiek. Przed moim startem w wioślarstwie halowym chwilę porozmawialiśmy, zrobiliśmy zdjęcie. Będę to pamiętał na całe życie – przyznaje Cegiełka.

Plany na najbliższy czas zapowiadają się całkiem pracowicie

– Invictus Games otworzył mi pewne drzwi. Dzięki temu dostałem się do kadry narodowej siatkówki na siedząco i miałem możliwość wystartowania w Mistrzostwach Europy i Srebrnej Lidze – opowiada Cegiełka. – W tym roku przygotowujemy się do Mistrzostw Świata, które odbędą się w Sarajewie. Ale moim marzeniem jest wystąpić na paraolimpiadzie.

Jak przekonuje Cegiełka, siatkówka na siedząco jest bardzo wymagającą dyscypliną

– Praktycznie nie różni się niczym od zwykłej. Gra tam się w sześciu, jest druga linia, nie można dotknąć górnej taśmy – wyjaśnia. – Grając w zwykłą siatkówkę12 lat, nie sądziłem że siatkówka na siedząco jest tak trudna.