W latach 60-tych ich piosenki śpiewano w całym kraju, a ówczesne kobiety marzyły by wyglądać jak one. Członkinie jednego z najsłynniejszych szczecińskich zespołów będą gościć w Starej Rzeźni na Łasztowni w najbliższą sobotę. Spotkanie wypełnią wspomnienia, archiwalne zdjęcia, anegdoty i oczywiście piękne piosenki.

O szczecińskich Filipinkach mówi się, że to pierwszy polski girlsband. Pół wieku temu zachwyciły całą Polskę i Związek Radziecki. Ich utwory grano we wszystkich stacjach radiowych.

- Artystki były również ambasadorkami Szczecina i ikoną mody dla wielu Polek. Chcemy przywrócić pamięć o tym zespole i przypomnieć młodym pokoleniom o tym, że Szczecin może pochwalić się gwiazdami światowego formatu – mówią organizatorzy sobotniego spotkania w Starej Rzeźni na Łasztowni.

Oficjalnie swoją obecność potwierdziły trzy legendarne wokalistki. Rozmowę z Filipinkami o muzyce, modzie, kulturze lat 60. i 70. oraz oczywiście fenomenie dziewcząt ze Szkoły Handlowej poprowadzi Małgorzata Frymus z Polskiego Radia Szczecin oraz Stowarzyszenia Officyna.

- Dziewczyny chętnie spotykają się z mieszkańcami pod warunkiem, że nie będą musiały opowiadać od nowa początków historii. Filipinki wydały płytę w Stanach Zjednoczonych, warto opowiedzieć historię ich pobytu w Ameryce. To spotkanie to będzie „coś więcej”, prezentacja fotografii, mnóstwo anegdot. Filipinki to historia, której nie streścimy na jednym spotkaniu, a będziemy do niej wracać przez wiele lat – mówi Małgorzata Frymus. - Warto pokazywać młodym ludziom, że my w Szczecinie możemy wiele, że możemy zdobywać świat i nasze miasto może być oknem na świat. Chcielibyśmy, by to było absolutnie międzypokoleniowe spotkanie – dodaje.



Nie zabraknie przebojów Filipinek
Poza wspomnieniami, w sobotę w Starej Rzeźni zabrzmią też utwory Filipinek. Wszystko za sprawą zespołu Jazzowski, który tworzą m.in. Krzysztof Baranowski z Teatru Polskiego i Jacek Janaszkiewicz. Spotkaniu towarzyszyć będzie quiz muzyczny.

 

Jak wyglądał Szczecin w tamtych latach? Konkurs!

Tego wieczoru poznamy też laureata konkursu fotograficznego „Szczecin, Filipinki i ja, czyli lata 60. i 70. zatrzymane w kadrach”, do którego zgłoszenia przyjmowane są do 29 września, do końca dnia.

- Celem konkursu jest powrót do czasów, kiedy Filipinki były na topie, a Szczecin i świat wyglądały zupełnie inaczej. Chodzi o to, by nadesłane zdjęcia przedstawiały ludzi na tle Szczecina tamtych lat. Ważne jest, by nasze miasto było na tych fotografiach rozpoznawalne – zaznaczają organizatorzy.

Najciekawsze zdjęcia zostaną nagrodzone. Więcej informacji oraz regulamin konkursu można znaleźć tutaj

Spotkanie z Filipikami rozpocznie się w sobotę, 30 września, o godz. 16:00. Wstęp wolny! Projekt współfinansowany jest przez Miasto Szczecin.